Tajemnicza choroba

Wieści ze świata Studni Dusz

Moderatorzy: Tasardur, Junior Admin

Tajemnicza choroba

Postautor: Dante » 19 lutego 2011, 14:28

Ostatnio coś w Spelunie wszyscy dziwnie pokasłują. Chyba wypadałoby sprowadzić jakiegoś medyka lub kapłana.
Dante
 

Postautor: Dante » 26 lutego 2011, 22:26

Sytuacja zaczyna wydawać się coraz bardziej poważna. Potwierdzone przypadki zachorowań na tajemniczą chorobę odnotowano w Aldur, Faraldor oraz Vegnar.

Sprawa jest bardziej skomplikowana, gdyż choroba opiera się nie tylko próbom leczenia za pomocą medykamentów, ale również magii kapłańskiej. Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że u części chorych kolor tęczówki oka zmienił barwę na żółty. Wygląda to tak nienaturalnie, że łatwo dostrzec zakażonego na pierwszy rzut oka.

Obecnie wszyscy unikają kontaktów z zarażonymi. Istnieją też plotki o istnieniu lekarstw mogących łagodzić przebieg choroby.


Typowe objawy: kaszel, katar, wysoka gorączka, wycieńczenie, zmiana koloru tęczówki oka
Ostatnio zmieniony 26 lutego 2011, 22:27 przez Dante, łącznie zmieniany 1 raz
Dante
 

Postautor: Dante » 27 lutego 2011, 21:04

Plotki głoszą, że najemnik Sevrin pomaga Vegnar w walce przeciwko zarazie. Podobno to właśnie on ochrzcił chorobę mianem Hiriowicy Złośliwej. Nazwa się przyjęła.

Tymczasem Zdzisław jest chory. Nie jest tajemnicą, że ten kto przyniesie mu lekarstwo może liczyć na niemałe wynagrodzenie.
Dante
 

Postautor: Dante » 03 marca 2011, 21:13

Szacuje się, że na całym Lodor Hiriowicą zaraziło się około kilkuset osób. W Aldur stwierdzono pierwsze śmiertelne przypadki tej choroby.

W Vegnar magowie klany Zorkath wraz z kapłanami Rimyra pod przewodnictwem Tobur zajmują się poszukiwaniami leku.

W Faraldor został powołany specjalny sztab do walki z chorobą, któremu przewodzi kapłan Uronii znany jako Sendrel 'Śnieżynka'.

W Aldur chodzą słuchy, że Sarurate praktycznie nie opuszcza swojej wieży, cały czas przesiadując w laboratorium alchemicznym. Krąży plotka, że sam się zaraził i desperacko poszukuje lekarstwa nim będzie za późno. Kto wie ile w tym prawdy? Pewnie trzeba by go odwiedzić.
Dante
 

Postautor: Blind Guardian » 11 kwietnia 2011, 16:37

Pomimo niedawnego odkrycia panaceum na łagodną odmianę Hiriowicy, sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Sierociniec w Aldur został przerobiony na tymczasową izolatkę dla zakażonych, których stan jak dotąd stabilny zaczyna się gwałtownie pogarszać. Niektórzy z zakażonych zaczynają majaczyć i używają dziwnego języka. Sytuacja w Faraldor na pozór wygląda lepiej, choć każdy wie, że daleko jest temu miastu do spokoju. Ponoć jeszcze nigdy nie widziano Sendrela tak roztargnionego i zabieganego. O sytuacji w Vegnar niewiele wiadomo, jednak podróżnicy wspominali o aktywowaniu się pułapek runicznych z byle powodu i przypadkach zaginięć wśród zakażonych.
Blind Guardian
 

Szybka odpowiedź

   

Wróć do Wieści

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron