Plotki z tawern i nie tylko -archiwum 2 ERA 6

Wieści ze świata Studni Dusz

Moderatorzy: Tasardur, Junior Admin

Krwawy Płomień - podział

Postautor: Mazerr » 31 stycznia 2012, 01:32

Ostatnio słyszy się o podziale wewnątrz Kościoła Malada. Powstały dwie grupy, które mimo tego samego wyznania, poróżnione zostały sposobem postrzegania samego procesu umierania. Tradycjonaliści kierują się zdroworozsądkowym oddawaniem czci, z kolei reszta pragnie przygotować świat na przybycie niejakiego Nevrilla - emisariusza niosącego zagładę. Wierzą, że wylane zawczasu morze krwi tylko zachęci samego Pana Umarłych do przybycia, by dokonać sądu ostatecznego.

Nie widząc sposobu na złagodzenie konfliktu, ekstremiści uznali tradycjonalistów za zdrajców i innowierców. Część z nich opuściła swe nory albo ujawniła się publicznie tylko po to, by odnaleźć i wyplenić z Lodor słabe, czczące życie ścierwo. Dowodem na ich działalność może być ostatnio urządzona rzeź przed drzwiami Speluny. Blisko tuzin ciał zostało pokrótce spalonych przez dwójkę dzielnych krasnoludów, którzy akurat tamtędy przechodzili i natrafili na pobojowisko.

To nie pierwszy i na pewno nie ostatni przypadek. Nie wspomina się zazwyczaj o krwawych utarczkach niewielkich grupek, ale częstość i intensywność ostatnich starć daje do myślenia. Czyżby szykowała nam się rewolucja?


//Pewnie pojawi się jeszcze niejedno małe starcie. Bądźcie czujni!
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Krwawy Płomień - nawracanie

Postautor: Mazerr » 06 lutego 2012, 20:28

Demonstracje promujące działalność Malada zaczynają się pojawiać na ulicach miast oraz w karczmach. Gawiedź wabiona hasłami wyzwolenia spod demoniego jarzma szuka sobie lepszego zakątka. Nawet w Faraldor, chociaż stłumione przez straż głoszenie herezji, zapewniło Maladowi kilku nowych wyznawców... Tylko co z tego, jeśli trafili pod gilotynę albo do więzienia?

Za każdym razem padają te same słowa i te same imiona. Coraz częściej uszom obija się Nevrill oraz oweoddytka zszyłająca na świat Krwawy Płomień. Oczy gapiów widzą, jak nawołujący są atakowani przez tajemniczy szlam, który rodzą schorowane, osłabione, bądź zniszczone od lat drzewa. W wielu miejscach spotykano również przedstawicieli drugiego obozu Maladytów. Ten sam szlam, co nawiedzał parokrotnie Skrzyżowanie Daclora oraz towarzyszył Plagom w Faraldorze.

Zmęczony lud zaczyna wierzyć słowom głoszonym przez ekstremistów, ale czy słusznie postępują?
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Re: Plotki z tawern i nie tylko

Postautor: Blue » 08 lutego 2012, 23:44

W lasach Dedry, na zachód od wioski, znaleziono zielarki i tropicieli zamienionych w kamień. Część z nich miała obłupane kończyny, inne były całkowicie zniszczone. Gnomom udało zebrać się tyle, ile mogli, uciekając spod ostrzału Bandytów, i szybko przenieśli swoich przyjaciół do wioski. Teraz pod okiem magów i uzdrowicieli część z nich powraca do życia, jednak żaden z nich nie mówi składnie. Niestety, niektórych zostały resztki tylko i nie dało się ich uratować, rodziny wciąż płaczą zastanawiając się kto chciał zamienić niewinne dziewczęta lub młodych chłopców w kamień. Na domiar złego, następnego dnia jeden z młodych chłopców, syn zamienionego w kamień, został porwany.

// Dedry - dwa tygodnie, Speluna - tydzień

Sarurate przepadł na pare dni, nikt nie potrafił powiedzieć, gdzie jest. Kiedy wrócił był zamyślony i nie chciał rozmawiać o ostatnich paru dniach. Podobno widziano, jak wracał zakrwawiony, jego szata była brudna i podarta. Co bardziej spostrzegawczy zauważyli, że mocno schudł podczas nieobecności, a jego skóra stała się niezdrowo szara.

//Aldur - tydzień

Podmrok jest niebieski
Awatar użytkownika
Blue
 
Posty: 1152
Rejestracja: 26 marca 2011, 22:18
Lokalizacja: ...

Krwawy Płomień - zdrada Sendrela

Postautor: Mazerr » 09 lutego 2012, 02:15

"Sendrel powrócił!" - krzyczą tak ludzie z kilku powodów. Elfy są przerażone, że znowu na coś idiotycznego wpadnie i znowu dojdzie do konfliktu między nim a Królową, Kościół Uronii się cieszy, że ich Czempion powrócił cały i zdrów, natomiast Ci, co go spotkali, mają pewne obawy. Śnieżynka zaczął podróżować z Maladytami głosząc w miejscach publicznych wolę nie Uronii, lecz Malada. Co gorsza, to innowierstwo uchodzi mu na sucho, a zgromadzeni wokół zaczynają mu poklaskiwać!

Ostatnio kilku świadków podążyło za Sendrelem do Lasu Glowian, który obiecał im, że miejsce to stanie w krwi demonów i dotrzymał słowa. Demony upadały pod siłą Maladytów jeden po drugim, z kolei Sendrel niemalże zniszczył Werrana nie doznając przy tym ani jednego zadrapania. Wszyscy opowiadają również o tajemniczym szlamie, który ponownie ozdobił historię Maladytów, ekstremistów. Dlaczego ten niegdyś światły wojownik ugiął się pod presją znienawidzonego przez niego kultu i wraz z dawnymi wrogami krąży po Lodor? Czyżby naprawdę nie było już nadziei? Czy Malad jest jedyną odpowiedzią?
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Re: Plotki z tawern i nie tylko

Postautor: Blue » 10 lutego 2012, 02:55

Aldur zostało podpalone! Na szczęście dzięki pomocy podróżników udało się szybko zgasić ogień na wschodnich obrzeżach wioski. Szczęśliwie rodzina mieszkająca w domostwach, które zostały całkowicie zniszczone, ocalała. Krążą plotki, że to sami podpalacze ich uratowali odciągając w bezpieczne miejsce...

// Aldur -dwa tygodnie


Koło Faraldor odczuwalne było lekkie trzęsienie ziemi. Po jakimś czasie tropiciele zwrócili uwagę na tąpnięcie w Lasach Clarion na północy. Prawdopodobnie zawaliła się jakaś jaskinia pod spodem. Na szczęście nikomu nic się nie stało.


//Faraldor -tydzień

Podmrok jest niebieski
Awatar użytkownika
Blue
 
Posty: 1152
Rejestracja: 26 marca 2011, 22:18
Lokalizacja: ...

Krwawy Płomień - opór

Postautor: Mazerr » 12 lutego 2012, 22:14

Ostatnio zaobserwowana próba nawracania na właściwą wiarę została krwawo stłumiona na ulicach Faraldor. Po wybiciu straży przedniej, Sendrel wraz z garstką Maladytów wkroczyli do Dzielnicy Przybyszów ponownie głosząc hasła zwycięstwa nad demonami. Niestety, próby kapłana nie przyniosły rezultatów, dlatego postanowił zaatakować. Ci, co przeżyli opowiadali jedynie o szlamie i oszalałych drzewcach, z kolei nie było śladu po nawracających. Liczbę strat pośród ludności oraz strażników liczy się do kopy. Po Lodor rozeszły się listy gończe za Maladytami, jednakże kto przy zdrowych zmysłach zaatakuje grupę zdolną przepędzić demony, z którymi nikt do tej pory sobie nie radził?
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Krwawy Płomień - drugi obóz

Postautor: Mazerr » 17 lutego 2012, 15:08

Fale nawróceń chwilowo ucichły. Od czasu ucieczki Sendrela i spektakularnemu wybiciu ludności w Dzielnicy Przybyszów przez szlam, mało kto podejmował się otwartej debaty na temat Maladytów. Ekstremiści przycichli, jakby zbierali siły na spełnienie swoich obietnic. Tymczasem na niektórych drzwiach karczm pojawił się następujący liścik:

"Nie powinniśmy się posuwać do takich metod, jednakże ostatnie wydarzenia jedynie zmuszają nas do napisania tejże notki: Lodorczycy, musimy przebudzić się z tego transu! Nie bronimy wam wiary w inne bóstwa, aczkolwiek działalność naszych braci budzi w nas smutek i niepokój. Nie dajcie się zwieść - to nie rozłam, ani osłabienie; jest na odwrót. Każdy posiadacz wielkiej siły inaczej widzi nasz świat - wiedzą to zarówno oni, jak i demony. Nasi bracia są manipulowani, ale nie przez pozasferowców, tylko przez bajki o Emisariuszu i Krwawym Płomieniu, czyli chodzi tu o Oweodda. Powtórzą to wszyscy - kapłani, opiekunowie, wszyscy. Oni chcą jedynie śmierci, a po wyeliminowaniu tego czarciego bytu, wezmą się za nas samych - jak to zwykle mawiali.
Proszę was, byśmy połączyli siły i wyrzekli się tej słabości. Sami jesteśmy powstrzymać demony. Mieczem, nie szlamem!"

List nie wywarł na kompletnie zagubionych mieszkańcach wrażenia, chociaż może znajdzie się ktoś zdolny do zmiany tego planu wydarzeń?
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Diabelska afera

Postautor: Mazerr » 20 lutego 2012, 00:47

Nie tylko powierzchnia "cieszy" się z gwałtownych zwrotów sytuacji na własną niekorzyść. Otóż Podmrok ostatnio coraz burzliwiej reaguje na ostatnie wydarzenia, jednak nie są one związane z Maladytami... Nie mówiono o tym głośno, ale od dłuższego czasu coś albo ktoś próbuje wyprzeć Lolth ze świątyń. Początkowo tego typu operacje były wymierzone głównie w jej święte symbole. Hodowle pająków i ich właściciele znikali bez wieści, aczkolwiek szybko zacierano i zatajano wszelakie informacje. Kiedy indziej, dorwano grupkę duergarów, którzy zatruwali dorosłe okazy, aby nie mogły się mnożyć, ale udało się opanować sytuację i uchować je przed katastrofą.

Na nikogo nie robiło to wrażenia, aż do ostatnich dni, kiedy nagle wszystko zaczeło na nowo nabierać tempa. Odnaleziono kapłankę Faen're, którą podobno ofiarowano na ołtarzu. Okazało się to kłamstwem na skalę Vlos, ale i to nie było najistotniejsze. Kapłanka ostrzegła, że nad Vlos czyha potężny diabeł gotowy wyplenić co do sztuki pająki oraz samą Lolth, by zaprowadzić nowy porządek w Podmroku. Podejrzewano o to wspominanych duergarów oraz Olathów, ale trop skierował poszukujących prawdy do Illithidów.

Faen're zapowiedzieli, że z pewnością kapłanka i jej nowy pomocnik, młody iluzjonista, zaprowadzą porządek we Vlos oraz przywrócą blask i chwałę Lolth. Zastanawiające, że ktoś samca wymienia na równi z kapłanką, prawda?
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Krwawy Płomień - zakończenie?

Postautor: Mazerr » 25 lutego 2012, 12:48

W Maladytowym kotle zaczyna wrzeć. Fale nawróceń i odwiedzin zaczynają ustępować miejsca krwawym i bezwzględnym walkom. Jako pierwsi odczuli to Oweoddyci. Sendrel nie szczędził w środkach i zdecydował się wymazać z mapy świata Świątynię Pana Płomieni. Nieliczni świadkowie mówią o ogromnych zniszczeniach i wielkiej liczbie poległych. Przy okazji dowiedziano się, że nie tylko tradycjonaliści i trzeźwo myślący awanturnicy rozumieli skalę zagrożenia. Również krasnoludy spod sztandaru Rimyra postanowili się przyłączyć do tej bójki, lecz bezowocnie. Siła, którą dysponują ekstremiści przerosła oczekiwania i wszelakie kalkulacje. Bez zbędnego czekania i lizania ran, armia pod przewodnictwem Sendrela ruszyła na Vegnar - tu jednak krwawy krajobraz rzezi i zniszczenia ostał się jedynie na terenach Polesia.

Tradycjonaliści postanowili wykorzystać tą sytuację, by wspomóc radą i działaniami lokalnych ludzi - spotkali się najczęściej ze ścięciem. Jedyni, którzy zachowali rozum okazali się wyznawcy Pani Chłodu, którym nie zależało na zaburzeniu równowagi pośród żywiołów. Dzięki informacjom uzyskanym od tradycjonalistów, postanowiono przeciwstawić się siłom Malada. Niedobitki Oweodda, Rimyra, Malada oraz wsparcie Shyvyy zeszły pod ziemię, niemalże do samego wnętrza. Pośród kronik i legend finał miał nastąpić w miejscu zwanym "Studnią Dusz". Tam dzielni wojownicy mieli zmierzyć się z Emisariuszem, ale żaden z uczestników nie chce podawać więcej szczegółów.

Mijają dni, a od tamtej podróży na Lodor wiele się zmieniło. Coraz częściej korzysta się z pomocy tradycjonalistów. Kurują i chronią przed nieszczęśliwymi konsekwencjami, które mogą powstać na wskutek działalności Nervilla. Na traktach coraz rzadziej pojawiają się ekstremiści, rzadko kiedy widuje się albo słyszy o szlamie, z kolei Sendrela od czasu ataku na Vegnar nikt nie zauważył. Zapewne jeszcze usłyszymy o Krwawym Płomieniu, szlamie i obietnicach zniszczenia demonów, które już ostrzą zęby na osłabione, gotowe na podbicie Lodor...
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Krwawy Płomień - problem z popłuczynami

Postautor: Mazerr » 03 marca 2012, 13:19

Pomimo opanowania sytuacji i pozbycia się Nervilla wraz z jego Krwawym Płomieniem, Lodor nie może w pełni odetchnąć z ulgą. Świadkowie upadku Emisariusza potwierdzają, że droga do miejsca ucieczki Nevrilla zapewniła nam nowych lokatorów. Trudno określić, jak oni wyglądają i czym się kierują - nazywa się ich Zarażonymi, a ich charakterystyczną cechą jest panowanie nad szlamem, tym samym szlamem, który był posłuszny w rękach kapłanów, ekstremistów. Pomimo ich działalności, nie można ich zlokalizować, a wiele magicznych majstersztyków zawodzi.

Jednak sami Zarażeni mają niemały problem, bowiem ktoś skutecznie niszczy ofiary ich działalności. Przejęty przez Zarażonego obywatel miasta albo awanturnik w pewnym momencie "traci duszę" - przynajmniej tak deklarują kapłani - i staje się mimowolnie nosicielem szlamu albo innego paskudztwa. Ostatnio potencjalne ofiary Zarażonych zaczęły "wybuchać" od środka pozostawiając za sobą jedynie zielono-czerwone plamy. Podejrzewa się, że ktoś życzy źle nieproszonym gościom na Lodor, niszcząc tym samym owoce ich pracy. Nie wypowiedziano otwartej wojny, aczkolwiek konflikt między tymi dwoma skrytymi siłami trwa. Dlaczego tylko musi się to wszystko opierać na niczym nie winnych mieszkańcach Lodor?

Tym samym tworzone są nowe teorie i inaczej próbuje się poddać analizy wydarzeń poprzednich. Może ekstremiści to Zarażeni? A co z samym Sendrelem, który mimo bycia zagorzałym Uronitą nie sprowadził na Lodor boskiej interwencji?
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Re: Plotki z tawern i nie tylko

Postautor: Blue » 15 marca 2012, 01:40

Ciężkie tygodnie nastały w Faraldor. Zeznania są różne i chaotyczne. Jedni mówią o demonach, inni o zakłamanym zaklęciu, które pomieszało w głowach mieszkańcom. Prawda jest taka, że mało kto potrafi opowiedzieć lub opisać co się działo podczas Krwawego Świtu w Faraldor. Przez godzinę świat oszalał, a elf zabijał elfa. Dookoła demony szalały kradnąc ciała elfów. Gdy mieszkańcy wyszli z amoku, na swoich rekach dostrzegli krew własnych dzieci, małżonków, przyjaciół... Ofiary liczy się w dziesiątkach... Cisza, smutek i spokój panują w mieście. Niedowierzanie. Tylko w podziemiach formuje się grupa, która pragnie wiedzieć DLACZEGO. KTO. PO CO.

//Faraldor- dwa miesiące, wszystkie nadziemne tawerny- miesiąc, podziemne- dwa tygodnie

Podmrok jest niebieski
Awatar użytkownika
Blue
 
Posty: 1152
Rejestracja: 26 marca 2011, 22:18
Lokalizacja: ...

Krwawy Płomień - kontrowersyjny zbawca

Postautor: Mazerr » 15 marca 2012, 18:10

Kiedy są problemy na szeroką skalę, śmiertelni szukają różnych rozwiązań zmiany sytuacji. Niektórzy udzielają się charytatywnie i dobrowolnie próbują pomóc, inny kradną, bo jest to dobra okazja, jeszcze inni - terroryzują. Spośród szerokiego grona możliwosci wyróżnić możemy również pseudo-zbawców, którzy rzekomo odnaleźli sposób na powstrzymanie problemu Zarażonych. Z tej grupy winniśmy kojarzyć tylko jednego - Serron Kevay

Ten kontrowersyjny dobroczyńca postanowił pomóc ofiarom Zarażonych tworząc remedium. Oczywiście, jak na człowieka przystało, nie czyni tego z czystego serca. Każdego uratowanego przed śmiercią pozostawia kaleką, aczkolwiek może zapewnić powrót do pełni zdrowia pod warunkiem wstąpienia chorych w krąg wyznawców Zelwinge. Ci, którzy odmówili pomocy nie wrócili do żywych, zaś pozostali nie potrafią wybrać pomiędzy życiem w przeklętym ciele, czy życiem jako niewolnik. Próby oszukiwania Zelwinge kończą się dla takich delikwentów tragicznie - bóg wiedzy wyjątkowo brutalnie traktuje zdrajców. Najczęściej zostawia ich jako ledwo żyjące skorupy pozbawione przywileju skorzystania ze studni czy prób popełnienia samobójstwa.

Fenomen lekarstwa na szlam Zarażonych polega na przywróceniu duszy do zainfekowanego ciała. Chociaż brzmi to absurdalnie, wynalazek Serrona jest skuteczny, a próby zgłębienia tajemnicy leku przez postronnych wydaje się bezowocny. Sam w sobie wyznawca Zelwinge stał się obiektem pożądania, w złym tego słowa znaczeniu. Nie pokazuje swojej twarzy z racji na Maladytów oraz Łowców Nagród pracujących dla rządnych władzy i zdesperowanych bogaczy.

Zaiste - czasy są trudne i dziwne. Dlaczego nagle stare kanony, przekonania i archetypy odwracają się do góry nogami?
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Re: Plotki z tawern i nie tylko

Postautor: Blue » 25 marca 2012, 21:14

Niosą się plotki wszędzie, rozsiewają szybko. Podobno wielcy poszukiwacze przygód zawarli pakt z samym Tiamatem. Nikt nie wie, co jest w warunkach, nikt nie zna szczegółów. Porty i statki na Wyspę Redralivis zostały spalone. Od tamtej pory Praojciec nie pojawił się na Lodor... A tylko spalone statki przerażonych kupców i podróżnych są dowodem na to, że Smok zmienił cel. Opowieści marynarzy są przerażające. Mówią o bestii pustoszącej Kentar, o fali niedobitków zmierzających na Lodor, jedynej wyspie wolnej od Tiamata. Czy to może być prawda? Podobno niedługo odbędzie się specjalne zebranie Rady w Aldur. Wszyscy szepczą ale boja zapytać się głośno o przyszłość.

//wszystkie tawerny naziemne- miesiąc, reszta- dwa tygodnie

Podmrok jest niebieski
Awatar użytkownika
Blue
 
Posty: 1152
Rejestracja: 26 marca 2011, 22:18
Lokalizacja: ...

Krwawy Płomień - czyszczenie

Postautor: Mazerr » 29 marca 2012, 10:22

Problem Zarażonych minął, a wraz z nimi kontrowersyjni ratownicy. Trudno powiedzieć, czy Serron Kevay należał do któryś ze sług Nevrilla, czy był aktywną jednostką Zarażonych. Dzięki gnomowi wielu ocalało i bronią go nawet ci, co nie zechcieli zmienić swego życia i nie przystąpili do kultu Zelwinge.

Cały motłoch cichnie, Krwawy Płomień wydaje się nieszkodliwą przeszłością, a jedynie garstka istot wciąż odczuwa niepokój i szykuje się na ciąg dalszy tejże historii. Czyżby mimo wszystko czekał nas jakiś finał?
Czasem sobie posiedzi na forum i popatrzy.
Awatar użytkownika
Mazerr
Mistrz Gry
 
Posty: 759
Rejestracja: 21 lipca 2010, 21:47

Szybka odpowiedź

   
Poprzednia

Wróć do Wieści

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron