Plotki z Tawern i nie tylko

Wieści ze świata Studni Dusz

Moderatorzy: Tasardur, Junior Admin

Re: Plotki z Tawern i nie tylko

Postautor: Kron » 02 lutego 2014, 13:02

8ego i 9ego Dnia z Pracowitych roku 1072 Ery Cesarstwa

W okolicach Aldur
znów zeszła lawina! Karczma, jak i cała osada huczą od plotek. Większość prawi, że tym razem żadna objawiona ta lawina, żadna z nakazu Shyvaa'i, żadna tam Noc Lodowego Krzyku. Drudzy im na to odpowiadają, że w nocy 9ego, nad tym samym szczytem widzieli jakie tańczące ognie, a wcześniej jeszcze chmara wywern pod nocnym niebie przemknęła, a że księżyc świecił, widać je było dobrze.

Co do wywern, to pierw widziano jak chmara na północ leciała i zdało się, że zaraz na Wichrzyklif wróciła. A nad ranem, jak już jasno było, widziano kilka ledwie. Ci co je widzieli, mówią że ledwie ułamek tej chmary co nocą niebo przecięła. Leciały na zachód, może tam gdzie zimniej, skoro nie widywano ich ostatnio? Może spały a lawina je zbudziła? Pojawia się wiele teorii, ale jak to było nikt zdaje się, że nie wie.

Nowe pogłoski przyszły od któregoś ze strażników, podobno wejścia do jakowych jaskiń odkryły się, gdy lawina zeszła na Wichrzyklifie i że teraz tam połowa Kruczej Warty stacjonuje, bo jakieś robactwo się zalęgło przeokrutne.

Podobno znaleziono Jarneya, okatowany przeokrutnie, jak powiadają ci, co widzieli jak wartownik go do Świątyni niósł. Ktoś tam gadał, że Laura od Wilkinsenów, ten z Kentaru też od nich i jaka maginka mięli pomów w znalezieniu nadzorcy straży, to chyba te same awanturniki, co wcześniej też w Noc Lodowego Krzyku pomogli?

Gada się też, że Manard nie żyje, jak i reszta jego i Jarneyowego zwiadu.
De inimico non loquaris sed cogites. [nie życz źle wrogowi, zaplanuj to]
Awatar użytkownika
Kron
Administrator
 
Posty: 2539
Images: 1
Rejestracja: 17 lipca 2005, 18:43

Re: Plotki z Tawern i nie tylko

Postautor: Kron » 04 lutego 2014, 17:37

18ego Dnia z Pracowitych roku 1072 Ery Cesarstwa (ogółem kolejny tydzień), Aldur

W Rodzie Blake'ów żałoba po śmierci Jarneya i Manarda. Pomimo długich modłów, nie udało się wskrzesić stratowanego ciała Jarneya Blake'a. Ojca wraz z synem złożono w jednym z nagrobków w osadzie, tam gdzie zasłużeni są chowani.

Rada długo debatowała nad wyborem zastępstwa za Jarneya, w końcu postanowiono, że jego rolę zajmie Myriella Blake'a, wdowa po nim, matrona Rodu. Jej też przypadła rola sprawowania pieczy nad strażą i Kruczą Wartą.

Wywern zaś już nikt nie widuje, powiadają że pewno w okolice Wieży Brakala się przeniosły, gdzie mrozy siarczyste. Aldurczycy nie płaczą za gadami, cieszą się, że znów połowy purimo bogate, a drzewa nie zagrożone żrącym łajnem.

Kolejni śmiałkowie posyłani są na Wichrzyklif. Gada się, że robactwo się zalęgło, podrąrzyło tunele, gdzie człek się nie wciśnie. Niektórzy gadają, że jeden z tych dwóch elfów gdzie tam wlazł i zaginął, chociaż inni mówią, że dawniej go już nie było, nikt nie wie co się stało z nim po prawdzie, nawet drugi z elfów.

Kolejne zgliszcza zostają uprzątnięte, wciąż mniej liczna wioska, niż przed Nocą Lodowego Krzyku, nie wymaga więcej zabudowań, to i miejsca pozostają puste.

W karczmie wciąż jeszcze słychać przyśpiewki o łajzęgach maladyckich, jak i o wywernach oraz mężnych Blake'ach!
De inimico non loquaris sed cogites. [nie życz źle wrogowi, zaplanuj to]
Awatar użytkownika
Kron
Administrator
 
Posty: 2539
Images: 1
Rejestracja: 17 lipca 2005, 18:43

Re: Plotki z Tawern i nie tylko

Postautor: Kron » 06 lutego 2014, 00:18

24ty Dzień z Pracowitych roku 1072 Ery Cesarstwa

Do Aldur
przypłynęło transporty żywności z Faraldor, też i na grządkach nieco zielonego się pojawiło, za sprawą nasion, które Faraldorczycy darowali. Może i uda się chociaż na ćwierć zasobności spichlerze zapełnić.

Pomimo żałoby, Myriella zajęła się sprawami przekazanymi jej, pod opiekę, przez Radę, jak najszybciej. Pierwszym efektem objęcia przez wdowę pieczy nad strażą było osądzenie i wyrzucenie ze służby jednego z wartowników. Pogłoski różne chodzą, gada się, że miał na służbie zaniechać swych obowiązków, przez co kilka koboldów podeszło pod samo Aldur. Szczęściem jeden z dwóch elfów, co to stacjonują w osadzie, zajął się nimi bez najmniejszego wysiłku.

Drugi z długouchych zaginął gdzieś, coraz częściej o tym w karczmie zasłyszeć można.

Żeglarze przywieźli wieści, jakoby z samego Voltaru, do Aldur miał statek niebawem zawitać, że w handlowych sprawunkach.
De inimico non loquaris sed cogites. [nie życz źle wrogowi, zaplanuj to]
Awatar użytkownika
Kron
Administrator
 
Posty: 2539
Images: 1
Rejestracja: 17 lipca 2005, 18:43

Re: Plotki z Tawern i nie tylko

Postautor: Isnith » 04 stycznia 2015, 03:52

14ty Dzień Wielobarwnego Kwietnia roku 1076
Przykra sprawa... Tarianna, żona Wiracka, jednego ze strażników Aldur... odpłynęła okrętem na Kontynent. Wzięła dzieciaka i ich wspólne oszczędności, spakowała parę rzeczy i nawet słowem się nie pożegnała. Wirack wrócił po nocnej warcie do pustego domu.
Podobno widziano ją jeszcze wczoraj, jak rozmawiała w tawernie z jakimś jasnowłosym marynarzem z Głupawej Mewy.




Tawerna w Aldur, plotkę będzie można zasłyszeć jeszcze przez kilka najbliższych dni
Awatar użytkownika
Isnith
 
Posty: 165
Rejestracja: 04 maja 2006, 10:07
Lokalizacja: Kraków

Re: Plotki z Tawern i nie tylko

Postautor: Isnith » 18 lutego 2015, 00:42

9 Leniwego Października 1076
Makabrycznego odkrycia dokonali rano łowcy polujący na jelenie w pobliżu Mroźnej Drogi. Karawana kupiecka zmierzająca z Vegnar do Aldur została zaatakowana przez jakąś bestię... cokolwiek to było, dopilnowało, by nikt nie przeżył - nawet konie. Żaden z obecnych przy oględzinach tropicieli nie umiał też ustalić, czym to mogło być.

To już trzeci taki incydent w ciągu ostatnich tygodni. Jak tak dalej pójdzie, sąsiednie miasta mogą zaprzestać handlu z Aldur.



Tawerna w Aldur, plotkę będzie można usłyszeć jeszcze przez kilka najbliższych dni
Awatar użytkownika
Isnith
 
Posty: 165
Rejestracja: 04 maja 2006, 10:07
Lokalizacja: Kraków

Re: Plotki z Tawern i nie tylko

Postautor: Isnith » 22 lutego 2015, 23:02

29 Leniwego Października 1076
Truciciel w Aldur! Przynajmniej czternaście osób nie żyje na wskutek spożycia trujących substancji. Po takim doniesieniu rada zdecydowała się zaostrzyć kontrole towarów, które wwożone są do wioski, a także sprawdzić towary przetrzymywane przez kupców w gildii. Z początku takie działania spotkały się z oburzeniem, ale szybko okazało się, że wśród zwykłych przedmiotów, przechowywano kilkaset fiolek z różnej maści truciznami. Rozprowadzano je jako substancje narkotyzujące lub wzmagające popęd.

Paru kupców trafiło do lochów, kilkunastu innych jednej nocy zniknęło z Aldur razem ze swoimi wozami.


Tawerna w Aldur, plotkę będzie można usłyszeć jeszcze przez tydzień
Awatar użytkownika
Isnith
 
Posty: 165
Rejestracja: 04 maja 2006, 10:07
Lokalizacja: Kraków

Re: Plotki z Tawern i nie tylko

Postautor: Isnith » 23 lutego 2015, 17:41

1 Sennego Listopada 1076
- Słyszałeś? Folinus z Harghdirnów zniknął!
- TEN Folinus?
- Ten sam!
- Ale on przecież tak często miewa! Brał plecak i znikał na całe tygodnie, miesiące...
- Tak, tak... ale teraz nic ze sobą nie zabrał, po prostu zapadł się pod ziemię! Co więcej, podobno widziano go po raz ostatni, jak szedł gdzieś z jakimś elfem... Podejrzane to!


"Pod Złotym Młotem", Vegnar. Plotkę będzie można usłyszeć jeszcze przez kilka dni
Awatar użytkownika
Isnith
 
Posty: 165
Rejestracja: 04 maja 2006, 10:07
Lokalizacja: Kraków

Szybka odpowiedź

   
Poprzednia

Wróć do Wieści

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron