Księga Świtu i Zmierzchu

dzieje i ciekawe opowieści spisane przez żywe istoty Studni Dusz

Moderatorzy: Tasardur, Junior Admin

Postautor: Gabriel » 11 sierpnia 2006, 21:04

[center]~~ 3 ~~[/center]

Otworzył oczy. Żył - oddychał, jego serce biło. Promienie porannego słońca paliły jego skórę niczym rozżarzone żelazo. Czym prędzej otulił się płaszczem, a twarz swą skrył pod kapturem. Wewnątrz czuł przeszywający chłód...

Errdegahr? Nie, to już nie była ta sama osoba, którą pamiętał. Porzucił Triadę i swoje dawne ideały. A jednak wskrzesił Eylana, uczynił go Arcykapłanem. Spełnił swoje zadanie.
WŁADZA - to pierwsze co Eylan miał zdobyć po powrocie na Lodor. Nie sądził jednak, że przyjdzie mu to z taką łatwością.

Teraz, jako Arcykapłan Triady, mógł się skupić na swojej właściwej misji. Nie będzie ona łatwa, może potrwać wiele lat - jednak on ma czas. Nikt nie jest w stanie mu przeszkodzić - przynajmniej dopóki Klucz znajduje się w jego rękach.

[center]***[/center]

Rozpoznali go. Sam był tym zdziwiony - nie zostało w nim przecież już niemal nic z dawnego Eylana. Nawet jego dawni towarzysze nie mogli uwierzyć w jego powrót, dokóki nie zobaczyli jego twarzy. Nawet on sam w to nie wierzył.

To NIE JESTEM ja! - krzyknął pewnego razu, spoglądając w lustro. I tu kolejna niespodzianka. W tej chwili uświadomił sobie, że głos, którym mówi nie jest do końca jego dawnym głosem. Niby ten sam, a taki zimny, metaliczny?

Ine An sar*. To właśnie jestem ja... - powiedział po chwili milczenia. Pozwolił sobie na nikły uśmiech. Jego głos - silny, władczy - był głosem przywódcy.
Jedna sprawa jednak nadal go niepokoiła. Podobno oczy są zwierciadłem duszy? Jeszcze raz spojrzał w lustro, by odkryć niepokojącą pustkę swojego spojrzenia.

[Ine An sar - z języka cienistych. znaczy "Oto jestem"]
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Morderstwo

Postautor: Gabriel » 23 sierpnia 2006, 18:31

[center]~~ 4 ~~[/center]

Niedawno czyszczona zbroja, a już cała we krwi... Cóż, nie codzień wycina się komuś serce, tym razem jakoś to przeboleję - pomyślał Eylan i zaśmiał się paskudnie. Teraz nie musi się już obawiać powrotu demona, teraz już wykonał swoje zadanie. A jeszcze chwilę temu nic nie było przesądzone...

[center]***[/center]

W końcu dostrzegł postać w bieli, której poszukiwał przez tyle czasu. W myślach podziękował Isseli Gran za dokładny opis swojej ofiary. Pozostało go nakłonić do wycieczki poza teren wioski.

Opierał się. Demon miał rację, ktoś go ostrzegł. Całe szczęście, że nie zmienił ubioru.
Ehh, znacznie prościej byłoby go śledzić, aż sam wyjdzie, pechowo Ezehiel go zatrzymał. - przeszło przez myśl Eylanowi. W końcu zdecydował się na radykalne środki... Rzucił się na swoją ofiarę. Ezehiel jednym celnym ciosem w kark ogłuszył postać ubraną na biało, Eylan błyskawicznie ciął ostrzem. Za chwilę straż go dopadnie...

Błyskawicznie opuścił Aldur. Najlepiej jeśli nie będzie się pokazywał tu przez jakiś czas.
Ranan od dawna jest przekupiony, z pewnością uda, że nie widział w ciemnościach sprawców... A ten drugi? To przecież tylko kmiot od ogłoszeń...
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 19 września 2006, 10:39

[center]~~ 5 ~~[/center]

Tym razem zadanie było nietypowe, a więc wymagało podjęcia nietypowych działań. Bagna Soryl są dość niebezpiecznym miejscem. A co robił tam Eylan? Zbierał sobie kwiatki (może nie do końca sobie). Piękne, czerwone, z wyglądu przypominające storczyki. Dla bezpieczeństwa zawiązał sobie chustę na twarzy. Zapach Diabelskiego Kwiecia był istotnie zabójczy - potrafił w mgnieniu oka porazić całe ciało...

Uzbierał piękny bukiet. Teraz pozostało tylko znaleźć kogoś wystarczająco naiwnego, aby go zanieść do Faraldor.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 20 września 2006, 10:54

[center]~~ 6 ~~[/center]

To wydawało się takie proste - wystarczyło nakarmić umysły mieszkańców wioski zmyślnymi kłamstwami. To miał być koniec patronatu Shyvvy i początek panowanie Trójcy w Aldur. Nie spodziewał się większych sprzeciwów - głupsi, omamieni, sami by go poparli, a co sie zaś tyczyło opornych... Wystarczyłoby, że Handir zamieniłby jednego w kamień dla przykładu i reszta by ucichła. Wieśniacy zawsze byli strachliwi i zabobonni...

Niestety mag spóźniał się, a nastroje zgromadzonych nie były najlepsze. Eylan w myślach przeklinał wszystkich swoich kompanów, którzy sie teraz nie zjawili - gdy już przyjdą, będzie za późno. Jedyną osobą na którą mógł liczyć w razie kłopotów był siedzący na ławce z tyłu czarnoksiężnik - Isnith von Velias. Eylan słyszał o nim sporo dobrego od Handira.

I nadeszli nieproszeni goście. Dlaczego Tormici muszą zawsze się mieszać w nie swoje sprawy? Cóż, trudno powiedzieć - zapewne jest to jeden z dogmatów ich wiary. Po krótkiej wymianie zdań z przywódcą paladynów, Sir Kathrasem, Eylan postanowił sięgnąć po jedną ze swoich lepszych sztuczek. Kiedy już został otoczony przez swoich wrogów, wypowiedział zaklęcie i zniknął w ciemnościach. Nie mógł jednak uciec z wioski - wtedy udowodniłby tylko, że Torm jest potężniejszy od jego patrona. A przecież głosił, że Nie ma Torma, jest tylko Fradoc.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 07 października 2006, 15:00

[center]***[/center]
Eylan i Isnith - tylko oni mogli się przeciwstawić paladynom. I zdecydowali się to zrobić. Walka nie okazała się jednak łatwa - święty oręż Tormitów już po pierwszych uderzeniach przełamał chroniącą ich magię. Również paladyńskie pancerze zostały pobłogosławione przez ich światłego patrona - oręż Eylana był wobec nich bezsilny, odbijał się od nich nie czyniąc im szkody - zupełnie jakby był zrobiony z drewna, a nie z metalu. Dziesiątki magicznych pocisków wystrzelonych z dłoni czarnoksiężnika jedynie rozpryskiwały się na zbrojach, nie były skuteczną bronią. Nieco zdesperowany już Isnith, nie mogąc uczynić świętym wojownikom większej szkody, zaczął ich jednego po drugim przewracać na ziemię.
[center]***[/center]
Eylan zobaczył jedynie w swoim umyśle jak podbiega do powalonego paladyna, wzywa imię swojego boga i uderza w niego najpotężniejszą ze znanych sobie klątw. Potem było jeszcze jedno uderzenie mieczem w leżącego - jedno potężne uderzenie. Potem była ciemność...
[center]***[/center]
w kajdanach? Kwatera główna Tormitów nie była miejscem, w którym Eylan kiedykolwiek chciałby się znaleźć. Ewentualnie mógłby wedrzeć się tu na czele mrocznej armii, paląc i mordując - z pewnością bycie wziętym do niewoli nie było tym, co sobie wymarzył.
Zastanowił się, co go może czekać. Spalą go na stosie odrazu, czy też obmyślą dla niego jakieś specjalne tortury? A może po prostu do końca życiabędzie gnił w więzieniu?
Przysłuchując się rozmowie strażników zdał sobie sprawę z tego, że zabił przywódcę oddziału, który go pojmał - Sir Kathrasa. Na obecną chwilę było to jednak marne pocieszenie.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 24 października 2006, 18:21

[center]***[/center]
Wolność. Ta wolność miała jednak gorzki smak - jeśli można mówić o smaku, gdy się nie posiada języka. W takiej sytuacji był właśnie Eylan - Tormici zwrócili mu wolność, jednak przedtem okaleczyli. Ile może być warty kapłan, który nie może głosić chwały swojego boga? Zapewne nie mniej i nie wiecej niż czarnoksiężnik pozbawiony ręki - taki los spotkał bowiem Isnitha.
"To jeszcze nie koniec" - były to ostatnie słowa, które wypowiedział eylan, zanim został okaleczony. Te słowa ciągle jeszcze rozbrzmiewały w jego umyśle. Nie był pewien, co wydarzy sie w przyszłości, ale wiedział, że ten incydent nie zakończy jego działalności. Zastanowił się, gdzie się teraz udać. Do kaplicy? Ale do której? Nie, nie może isć teraz do Burshwood. Shane mogłaby mu pomóc - jednak z pewnościa nie przepuści okazji, aby skomentować jego niepowodzenie. Eylan postanowił skorzystać z faktu istnienia Paktu Trójcy i udać sie do kaplicy Malad'a...
[center]***[/center]
Słowa kapłana Pana Umarłych brzmiały jak wyrok. Aby odprawić rytuał, który mógł przywrócić Eylanowi utracony język, należało zdobyć 3 składniki - czaszkę lisza, język Slaad'a i... kość ogonową Darkolisza. Pokonać nieumarłego maga czy stworzenie chaosu - mógł tego dokonać. Jednak kto był na tyle potężny, aby sie mierzyć z kościanym smokiem?
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Ostatni Składnik

Postautor: Gabriel » 05 listopada 2006, 11:25

[center]***[/center]
Eylan posiadał już czaszkę lisza i język Slaad'a. Nie miał jednak pojęcia jak uzyskać ostatni składnik, niezbędny do uzyskania zdrowia. Wracał właśnie z modlitw w Sakrum Księcia Kłamstw, kiedy zobaczył ich. Tormici. Rozmawiali o jakimś szkielecie na bagnach, w okolicy Burshwood. Bez zastanowienia poszedł w kiedunku Wieży Opętania. Tam z pewnością wpierw pokierują swoje kroki paladyni...

[center]***[/center]
Lisz, władca wieży zawarł umowę z Eylanem. W zamian za pomoc w zabiciu Tormitów miał mu wyjawić niezbędne informacje...

Trzy trupy. Jeden z paladynów został porażony przez glif ochronny zastawiony przez lisza, pozostali padli z ręki kapłana Fradoca. Lisz dotrzymał umowy. Teraz Eylan zrozumiał jaki był prawdziwy cel wyprawy sług Torma. Tylko trójka zapuściła się do wieży, pozostali zapewne udali się w poszukiwaniu szkieletu Darkolisza, który leżał na bagnach.

[center]***[/center]
We wskazanym miejscu faktycznie znajfował się szkielet smoka. Jednak ktoś już ubiegł Eylana w poszukiwaniach - i nie był to świętobliwy Tormita, lecz mag w czarnych szatach. I bynajmniej nie zamierzał podzielić się swoim znaleziskiem. Po krótkich negocjacjach czarnoksiężnik zgodził sie dać Eylanowi upragnione kości - w zamian za serce sługi Torma...

[center]***[/center]
Krew na całej zbroi... To nic. Stał teraz przed kapłanem Malada - i co najważniejsze, posiadał wszystkie składniki konieczne do odprawienia rytuału regeneracji - czaszkę lisza od Verneasa (towarzysza Isnitha), język Slaad'a od Handira i kość ogonową nieumarłego smoka (dopiero co wykupioną od maga). By odzyskać mowę konieczny był jeszcze jeden składnik - ofiara dla Pana Umarłych. Na szczęście kapłan Malada już wcześniej uwięził w świątyni pewną elfią kobietę...

[center]***[/center]
Odzyskiwanie języka było powolne i nieprzyjemne, ale po tym wszystkim Eylan mógł znów mówić! Zdjął swoją prawą rękawicę, pokrytą zakrzepłą krwią zabitych paladynów, złożył ją u stóp ołtarza Pana Umarłych...

Tego dnia Eylan przypieczętował swój los. Nie będzie szpiegiem czy skrytobójcą, lecz mścicielem, Czarnym Rycerzem o najgorszej sławie. Herosem, który rozsłaiw swój Kościół i uzyska nieśmiertelną chwałę. Od tamtej chwili towarzyszy mu jego nieumarły sługa, przeklęty paladyn Torma, który za zdradę swojego boga został skazany na wieczne potępienie...
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Przebudzenie nekromanty

Postautor: Gabriel » 10 listopada 2006, 15:42

[center]~~ 7 ~~[/center]
Eylan postanowił towarzyszyć Ezehielowi, podczas, gdy ten wykonywał swoją misję. Po pierwsze, mnich mógł potrzebować pomocy - Toman i Balar śledzili go; ponadto Eylan był ciekawy, z jakiego powodu dziecko ma być dostarczone do krypty Nekrona. Można było się domyślać najgorszego, co czyniło tą sprawę jeszcze bardziej intrygującą.

[center]***[/center]
Ezehiel wprowadził dzieciaka do krypty, a Eylan, wraz z Verneasem i Nessiją pilnowali przed wejściem, aby NIKT się nie zbliżał. Nie trzeba było długo czekać, aby się nadarzyła okazja do działania.
Muszę służyć mojemu Panu... - powiedziało zombie, powolnym ruchem zbliżając się do wrót krypty. Jako, ze nagłe zniknięcie Tomana i pojawienie się w towarzystwie Balara zombie wydało się nieco podejrzane, wyjąłsrebrny sztylet i nakreślił nim w powietrzu skomplikowany symbol. Dokładnie w tej chwili nieumarły zaczął uciekać w stronę cmentarnych grobów. Co ciekawsze, Balar kilka chwil później, także pobiegł w tym kierunku. Przeraził go symbol Eylana, czy owe "zombie" było jego towarzyszem, który się poddał polimorfii?

[center]***[/center]
Pozbycie się natrętów nie było łatwe. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, Balar odepchnął Eylana i pędem wpadł do krypty. Teraz koniecznością było, aby kapłan wszedł do środka.

[center]***[/center]
Klątwa, naprędce ciśnięta w Balara, pozbawiła go niemal wszystkich sił. Teraz mogli sie nim zaopiekować Nessija i Verneas. Eylan udał sie wgłąb krypty, by zobaczyć, jak sobie radzi Ezehiel.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 13 listopada 2006, 10:58

Strażnik Nekrona siedział na tronie, rozmawiał z Ezehielem. Dziecko było uwięzione w klatce. W sali znajdowały się dwa baseny z krwią oraz wiele świeczek na podłodze. strażnik poprosił Eylana, aby ten odprawił rytuał, rozpoczynając od rzucenia Krzywdy na chłopca, co ten uczynił.

Jednakże w sali znajdował się także Toman, który, aby nie dopuścić do powodzenia rytuału, wrzucił czosnek do basenu z krwią. Nie zaowocowało to żadnymi skutkami, poza tym, że rozgniewany Eylan ściął Tomanowi głowę kosą. Taki sam los spotkał później Balara, który zaatakował towarzyszy kapłana. Tym sposobem kryptę ozdobiły dwie głowy leżące na posadzce.

Co zaś się tyczy losów chłopca uwięzionego w klatce, Strażnik miał życzenie, aby zabić go Magią Śmierci. Eylan lepiej radził sobie z uśmiercaniem za pomocą oręża, jednak tym razem wystarczyło tylko jedno słowo, aby zabić ofiarę. Słowo Wiary.

[center]***[/center]
Śmierć była jednak zbyt małą karą dla śmiałków, którzy pospieszyli dziecku z pomocą. Za poleceniem Strażnika Nekrona, Eylan zastosował Plugawe Ożywienie. Przywrócił Tomanowi i Balarowi życie, jednocześnie nakładając na nich okrutne klątwy (dokładnie rzecz biorąc Klątwę Tchórzostwa). Od tej pory cokolwiek o kolorze czerwonym przerażało Balara; Toman zaczął natomiast odczuwać lęk przed kobietami...

[center]***[/center]
Dowidzenia, Mistrzu... - usłyszał za sobą głosy swoich towarzyszy Eylan - Wielki Mistrz Zakonu Czarnego Płomienia, kiedy opuścił kryptę.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 14 listopada 2006, 19:08

[center]***[/center]
Nie upłynęło wiele czasu, gdy Eylan musiał znów udać się w stronę Cmentarza Saryl... Tamtego dnia Bagna Saryl wyglądały nieco inaczej niż zwykle. Aurę negatywnej energii można było wyczuć z bardzo daleka; im bliżej było cmentarza, tym stawała się silniejsza. Co chwilę o ziemię trzaskały snopy czerwonego światła, siejące spustoszenie wśród żywych istot. To niecodzienne zjawisko, jak na ironię, przyciągnęło sporą grupę osób. Eylan rozpoznał wśróf nich kilku swoich znajomych, między innymi Czarta i Artisa. Nie ulegało najmniejszej watpliwości, że należy sprawdzić, co dzieje się na cmentarzu. Przedzierając się przez zastępy ghuli, w końcu wszyscy dotarli do krypty.

[center]***[/center]
Stało się. Oto, ze snopu złej energii, wyłonił się On. Najpotężniejszy nekromanta w dziejach Lodor - Nekron. Teraz domagał się pokłonów.
Eylan poczuł, jak plugawa energia wysysa całą jego siłę. Padnij na kolana! - krzyczał głos w jego głowie. Opierał się. Pozostali także nie mieli ochoty składać hołdu Nekronowi. Ten, wyczuwając to, w jednej chwili wezwał oddział szkieletów, które rzuciły się na żywych.
Nie mając sił, by się bronić, Eylan próbował ratować swoje życie. Daremne były jego wysiłki - wystarczyło kilka potężnych ciosów halabardą, aby padł na ziemię. Szczęśliwie, dzięki szybkiej interwencji Czarta, nie umarł. Atak szkieletów został odparty.
Kilka chwil później każdy, bez względu na to czy był elfem, człowiekiem, 'Czartem' czy koboldem, bił pokłony Nekronowi. Wprawiło to władcę krypty w tak dobry humor, że pozwolił grupie śmiałków ujść z życiem, aby rozpowiadali po całym Lodor nowinę o jego powrocie.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 20 listopada 2006, 16:02

[center]***[/center]
Na efekty działalności Nekrona nie trzeba było długo czekać. Zombie i szkielety opanowały Bagna Saryl, Skrzyżowanie Daclora, Wzgórza Neroda... Niektóre oddziały zapuszczały się jeszcze dalej. Eylan mimo wszystko był pewny jedengo - zwycięstwo Nekrona oznacza dla niego klęskę. Nekromanta nie krył sie ze swoim planem - zamierzał zniszczyć Lodor, a mieszkańców wyspy przemienić w nieumarłych...

Eylan, choć nie mógł się mierzyć z samym Nekronem, rzucił się do walki z jego oddziałami. Ciął powietrze srebrnym sztyletem, kreślił symbole, a nieumarli rozpadali się, jeden po drugim. W końcu jednak ogarnęło go znużenie. Wycofał się, aby zregenerowac siły i sprowadzić posiłki. Należało pozostałych członków Zakonu zaangażować w walkę z siłami Nekrona.
[center]***[/center]
Nie tylko Zakon Czarnego Płomienia postanowił zniszczyć Nekromantę. Pojawiło się wielu śmiałków, którzy byli gotowi zaryzykować swoje życie - nie dla swoich interesów, lecz dla wspólnego dobra mieszkańców Lodor. Tam gdzie odrodziła się potęga Nekrona, tam też miała umrzeć - oto oni wszyscy pojawili się w Krypcie. Dzięki pomocy brązowego smoka, nieumarły został pokonany - a przynajmniej tak sie wszystkim wydawało.
Przeczucie - a może coś więcej niż tylko intuicja, podpowiadało Eylanowi, że Nekron nie przepadł. Nadal mógl poczuć jego wielką moc, która wypełniała cały grobowiec. Gdy już niemal wszyscy odeszli, Nieumarły pojawił się znów, wyłaniając się z czeluści. Wyniszczony ciężką walką, przeszedł po moście i udał sie w kierunku swojego grobu. Eylan wiedział, że nie mógł przejść przez most, zbyt potężna magia go strzegła. Jedyne co mógł zrobić, to przygotować się na... powrót Nekrona!
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 07 grudnia 2006, 16:53

[center]***[/center]
Eylan bez wysiłku wyniósł cialo Nessiji z cmentarza Saryl.
Tak to sie już jest, jak się mnie nie słucha. - pomyślał, i choć sytuacja nie była zbyt zabawna, uśmiechnął się lekko. Magia śmierci Handira była naprawdę... zabójcza - przynajmniej dla kapłanki Andarei.
Eylan delikatnie położył ciało kobiety na ziemi, po czym odmówił modlitwę, którą kapłani Fradoca nazywają Oszukać Śmierć. Książę Kłamstw przychylił się do prośby swego sługi, Nessija otworzyła oczy. Teraz Mistrz mógł się skupić na innych sprawach.

[center]***[/center]
Handir jest po stronie Nekrona, Verneas jest z nim. Dobrze. Jeśli Nekromanta im zaufa, Eylan będzie wiedział o każdym jego planie... a może nawet pozna sposób na zniszczenie Nieumarłego?
Należało jednak mieć w zapasie drugi plan; raz już Eylan o tym nie pomyślał i skończył w więzieniu u Tormitów. wezwał na rozmowę Isnitha. Rozmawiali dość długo, po czym ten udał się na daleką wyprawę. Jak się okazało później - by powrócić z wieściami o sposobie pokonania Nekrona.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Dzień Gniewu

Postautor: Gabriel » 12 grudnia 2006, 13:17

[center]***[/center]
Wzgorza Prael. "Rozmowa" Eylana z Tormitami powoli dobiegała końca. Po bluźnierstwach i rozmaitych klątwach, przyszła wreszcie pora na ostateczne pozbycie się slugusów Torma (jak to wcześniej było ustalone z Ragebrenorem). Kiedy mial juz sięgać po swoją broń, zdarzyło się coś, czego się raczej nie spodziewał...
Aż dwojka Planetarów się pofatygowała po mnie. Oho, niedlugo chyba z samym Tormem spotkam się, jeśli tak dalej pójdzie... - pomyslał Eylan, uśmiechając sie lekko.
Nikt nie bedzie obrażał Torma w obecności jego kapłana! - usłyszał...
Nie przejmujac się zbytnio groźbami niebiańskich wysłanników, postanowił zastosować jedną ze swoich ulubionych sztuczek. Wypowiedzial cicho tajemną formułę i wszyscy zebrani na Klifach pogrążyli się w ciemnościach. Teraz Eylan miał nad swoimi wrogami taka przewagę, że widział ich, będąc jednoczesnie samemu niewidocznym. Czerwona poświata błysnęła w ciemnościach i jeden z planetarow leżał już na ziemi. Drugi wkrótce do niego dołaczył za sprawą kilku uderzeń ostrza...

Unik! W ostatniej chwili kapłan Fradoca uniknął ciosów wymierzonych w jego plecy.
Nieładnie... jak na Tormitę - pomyślał, po czym powalił swojego przeciwnika na ziemię i ciął. Nie wstał już. Mag Ragebrenor bez emocji przyglądal się rzezi; jakby przyciągnięty przez krzyki mordowanych Ezehiel bił kogo popadło.
Eylan nakreślił naprędce w powietrzu symbol Pana Zabójców i ruszył ku kapłanowi Torma. Doskonale widząc w ciemności, zadał mu kilka śmiertelnie precyzyjnych ciosów. Padł...
Ostatnim pozostającym przy życiu wrogiem okazał się kapłan Uronii, ślepiec. Probował uciekać, jednak został powalony na ziemię za sprawa czarów Ragebrenora. Eylan cisnął w kleryka klątwą, po czym pozostawił go na ziemi, ledwie żywego. Ten dzień był dniem zagłady Tormitów, ze sługą Uronii policzy się w przyszłości...

Gdy juz wydawało się, że wszystko skończone pojawił się pewien... anioł?
WSZYSCY ZGINIECIE! - usłyszał Eylan. Mag natychmiastowo oszołomił wysłannika niebios, natomiast Eylan podszedł do niego, przygotowujac miecz do ciosu. I to był błąd. Powalony przez falę boskiej energii, kapłan Fradoca utracił wszelkie siły i padł na ziemię...
Ostatnio zmieniony 14 grudnia 2006, 14:35 przez Gabriel, łącznie zmieniany 1 raz
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Dwie namiętności upadłego elfa

Postautor: Gabriel » 21 grudnia 2006, 13:26

[center]***[/center]
Skrzyżowanie Daclora. Na pozór prosty plan wmówienia Tormicie, że jest wyznawcą Pana Ognia okazał się genialny. To bylo pierwszorzędne oszustwo, tego dnia Książę Kłamstw mógł być dumny ze swojego sługi. Nawet wysiłki osobnika w zieleni, należącego do Calen Mir, wydawały się nie przynosić skutków; Tormita zdawał się niedowierzać, że jest on jego kompanem. Jednak, gdy już wydawało się, że kłamstwo nie wyjdzie na jaw, a kapłan Torma pójdzie obwieścić światu swoją nową tożsamość, jak zwykle musiało się stać coś nieprzewidzianego...

Za sprawą wysłanniczki Torma, jego sługa poznał całą prawdę o sobie. W takim wypadku konfrontacja stała się nieunikniona. Z jednej strony Zakon - Eylan, Handir, Artis, Nessija; z drugiej kapłan Torma, mężczyzna w zieleni i kobieta-planetar. Kapłan Fradoca, będąc Mistrzem Zakonu, dał znak do walki. Kilkanaście sekund ten w zieleni leżał już na ziemi, Eylan uderzał nieomylnie. Później jednak nie było już tak łatwo... Okazało się, że boska moc Torma chroni jego kapłana i wysłanniczkę. Nikt z Zakonnych nie mógł im zagrozić, oni natomiast z powodzeniem mogli ranić Eylana i jego podwładnych. Po ponad kwadransie chaotycznej walki, należało zmienić taktykę. Kapłan Fradoca odwołał się do potęgi swojego Patrona, który wspomógł jego wysiłki, posyłając na miejsce piekielną istotę. Walka pomiędzy stworzeniami piekielnymi a niebiańskimi była wyrównana, jednak Zakonni dbali, aby ich sojusznik zwyciężył, lecząc jego rany...

W końcu i przyszła pora na Tormitę. Moc jego wiary już nie była tak silna, jak na początku. Jako pierwszy przełamał ją Artis, wzywając potęgę Oweodd'a. Snop ognia zranił wroga Zakonu, przyczyniając się tym samym, do początku jego końca. Członkowie Zakonu jednocześnie rzucili się na niego, przynosząc mu natychmiastową smierć.

[center]***[/center]
Eylan obudził się z chwilą, gdy pierwsze promienie słońca padły na jego twarz. W gruncie rzeczy, spanie pod gołym niebem nie było dla niego niczym nowym - a jednak... W stercie zrzuconych naprędce ubrań odnalazł swój płaszcz i okrył nim kobietę śpiącą obok niego.
Śpij... - szepnął cicho.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 26 grudnia 2006, 20:01

[center]~~ 8 ~~[/center]

Zamczysko Zakonu. Eylan był teraz zupełnie sam, nerwowo przechadzał się po pustych komnatach. Nie było jednak nikogo, kto mógłby mu pomóc. Za chwilę rozpocznie się szturm i Inkwizycja zajmie siedzibe Zakonu...

W końcu znalazł ratunek. Udał się do pomieszczenia, w którym znajdował się Ołtarz Triady. Gdy tylko uklęknął do modlitwy, za jego plecami pojawił się Imp - wysłannik Fradoca.

Na wezwanie Eylana w komnacie kolejno zjawili się (przywołani prze Impa) - Erim, Nessija i Thril (tak, Thril powrócił; w tej trudnej chwili Eylan mógł na niego liczyć). Siły Zakonu były dość skromne, ale tylko takie udało sie naprędce zorganizować. Pozostawało tylko liczyć na to, że w trakcie oblężenia ktoś jeszcze przybędzie.

[center]***[/center]

Z początku Eylan z powodzeniem bronił wrót zamku, jednocześnie walcząc z piątką przeciwników, a i pomoc jego przyjaciół była nieoceniona. Tormici padali jeden po drugim, jednak walka z tak licznym przeciwnikiem była ponad siły czwórki Zakonnych. Szybko oddali wrogom pierwszy poziom zamku i schronili się na piętrze, w Sali Obrad.

Przybył Verneas, a obrona schodów prowadzących na piętro zakończyła się sukcesem. Nadchodziła jednak druga fala sił Inkwizycji, złożona z najbitniejszych Tormitów. I pojawił się kolejny problem. W kaplicy na parterze znalazł się kapłan Torma, jeden z dwóch przywódców oddziałów Inkwizycji. Gdyby udało mu się przełamać moc Ołtarza Trójcy, dla Zakonu zgaśnie wszelka nadzieja...
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Szybka odpowiedź

   
PoprzedniaNastępna

Wróć do Pamiętniki i historie IV Ery

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron