Na ratunek Wilkołakowi!

Omówienia questów .. co był źle, co jest warte naśladoawania itp.

Moderatorzy: Suchy, Junior Admin

Na ratunek Wilkołakowi!

Postautor: moskal1991 » 19 lipca 2008, 17:46

Jakby to zacząć...

    Góry, lasy wciąż mijając,
    Po ścieżkach śnieżnych podążając,
    Można spotkać wioskę małą.

    Tam, okoliczne tereny przemierzając,
    I trójkę podróżników spotykając
    Pewien nekromanta poszpiegować chciał,
    Za pomocą zaklęć, w naturę sie wlał
    I podróżował za trójką spokojną.

    Trójka owa, była skromna:
    Elf, wojownik, czarodziejka pokorna,
    Której odwaga przykładem świeciła,
    I pewnego mnicha natura tchórzliwa
    Do przemierzania świata skłoniła.

    Trójka ta wracała z sanktuarium,
    Po modleniu się chciała spocząć,
    Przed przygodami nowymi odpocząć.
    Jednak, kobieta coś wyczuła,
    Swym niepokojem resztę otruła.
    Szybko zaklęcia inkantując,
    Zdemaskować wroga próbując
    Tworzyła oczy nad trójki głowami
    I ukazała wroga przed nami.

    Wkrótce jednak ktoś kłótnie zakłócił
    I wszelkie sprawy na "nieważne" wrzucił.
    Był to Lord, Turanem zwany,
    Przed ich oczyma pięknie odziany.
    Ostrzegł czwórkę przed zagrożeniem,
    Przed tajemniczym, nietypowym stworzeniem.
    Podał nazwę wilkołaka,
    A mnich stary nie znał świata,
    I sądził, że to jegomość wilków łaknący,
    Jednak rzekł przed wszystkimi tą myśl niechcący.
    Lord Turan, wszystko wyjaśnił,
    Wszelkie nieścisłości przed mnichem objaśnił.

    Wkrótce czwórkę opuszczając
    Dobył łuku i w gęstwinie znikając
    Zostawił czwórkę samych
    Na pastwę losu...

    Bestia sie nagle pojawiła
    I natychmiast mnicha przeraziła,
    Kobieta w panice rzucała zaklęcia
    Prawie co kończąc żywot zwierzęcia.
    On zbiegł dwukrotnie przed czwórką,
    Okazał się być... Myślący,
    Wystarczający powód do przeżycia dawający.
    Gdy Lord Turan ponownie się zjawił,
    Swym planem zabicia zwierza się pochwalił,
    Kobieta, jak i mnich natychmiast się z nim kłócili,
    A nekromanta do łatwiejszego zarobku się chyli.
    Elf, wojownik mnichowi potakując,
    Wymusili szansę do słońca wschodu,
    Czwórka go wyleczyć musiała, choć padała z głodu.

    Do Alchemika się wybrali,
    Który mieszka od Aldur w oddali.
    Tam człowieka prosząc skłonili,
    By fiolkę ratującą chorego zdobyli.

    Po śnie, odpoczynku dłuższym
    Zaczęli wracać do domu.
    Lecz Taka była niespodzianka,
    Że starego mnicha męczyła pamięć.
    Reszta uciekła, on sam został,
    Na skrzyżowaniu literom nie sprostał.
    Obrał złą drogę, zgubił się wielce,
    A Lord Turan już zacierał ręce.

    Kobieta jednak sprowadziła go spowrotem
    Ze skrzyżowania chcąc mieszać mnicha z błotem.
    Chory w sidłach już się znajdował,
    A mnich go z trudem uratował
    (bał się czynu, lecz się zmusił,
    lęk przed śmiercią w sobie zdusił)
    Zwierze wkrótce człowiekiem się stało,
    Niekrótko to przed czwórką trwało.
    Chory pokazał ludzkie oblicze,
    Nagie oblicze...

    Mnich podarował mu jakąś starą szatę,
    I zaprowadzili biedaka do domu, do Aldur, do rodziny.

    Lord Turan szczęśliwy w lesie zniknął
    Nekromanta ze złota się ucieszył i również uciekł,
    Elf, wojownik opuścił nas szybko,
    Kobieta udała sie na kolejne modły,
    A mnich, starzec z bólem w plecach leżał
    Nocy kilka, czekając w tawernie na kolejny skowyt
    Wilka...


Ogólnie to quest fajny. W sumie to kilka rzeczy mogliśmy odegrać lepiej. Chyba wszyscy się cieszyli (nekromanta najbardziej :P) po ukończeniu tego zadania.
Osobnik żyjący w niewielkich grupach, często trzymający w dłoniach naczynie z napojami(nawet te aspirujące do miana wyskokowych), snujący się po forumowych korytarzach i nawiedzający co poniektóre duszyczki, znany ze swej dziwności i tworzenia wierszy, wychodzi ze swojego forumowego leża przeważnie w weekendy.

"Z każdej sytuacji jest jakieś zamknięte wyjście ewakuacyjne..."
Awatar użytkownika
moskal1991
 
Posty: 1078
Rejestracja: 31 sierpnia 2005, 14:57
Lokalizacja: Cencal/Heron/Gart

Postautor: DOminicos » 19 lipca 2008, 18:14

Tak Q baaaardzo fajny boski i świetny wielkie podziękowania dla Dm Asha bo chyba jeden z moich fajniejszych q
"Dobry kat zmusi przesłuchiwanego nawet by się przyznał że jest zielonym osłem w różowe ciapki!"(-)Jacek Piekara "Sługa Boży"
Awatar użytkownika
DOminicos
 
Posty: 147
Rejestracja: 23 marca 2008, 23:16
Lokalizacja: są placki?

Postautor: Ashmo'dai » 19 lipca 2008, 19:31

Pomysł na Qesta rodził się jeszcze, gdy syn Lorda Turana się do Was zbliżał :wink: Innymi słowy, całkowity spontan... no, ale miło, że się spodobał. :)
Ashmo'dai
 

Szybka odpowiedź

   

Wróć do Questy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron