Księga Najciemniejszej Ciemności

dzieje i ciekawe opowieści spisane przez żywe istoty Studni Dusz

Moderatorzy: Tasardur, Junior Admin

Postautor: Gabriel » 08 maja 2006, 13:17

[center]***[/center]

Ocknął się. Czyżby przysnął? Kilkanaście kroków od niego przechpdził elf w ciężkiej zbroi. Sądząc po symbolu na tarczy był to sługa Torma...Nie mogł dostrzec twarzy kapłana, bowiem nosił on hełm. Szara peleryna postaci zaszelesciła na wietrze.

Wstał raptownie z mieczem wyciągniętym w jego kierunku. Zabije go? Wolą bogow było, aby zginął jeden z nich. Kapłan Torma, noszący złoconą zbroję z elementami srebra, wyczuł wrogie zamiary.
- Kim jesteś? W imię Torma nakazuję Ci odłożyć ten miecz!
- Jestem Twoją Śmiercią. - odpowiedzial uczeń Silvermana. Jego głos stał się w tym momencie zimny i metaliczny.
- Odejdź lub zgiń na wieki szaleńcze! Niech cię porazi Święty Gniew Torma!

Okazało się, że niedoświadczony uczeń Lazarusa nie ma szans mierzyć się z zaprawionym w bojach Tormitą. Kilka desperackich uderzeń i miecz postaci w ciemnej zbroi leżał na ziemi. Jeszcze chwila i nastąpi ostateczny cios...

Krzyk. Fala złej energii uderzyła z potężnym impetem sługe prawości. Za jego plecami stał Lazarus Silverman. Wykoprzystał pomoc swojego Mistrza. Rzucił zaklęcie Zadawania Ran. Negatywna energia dosięgnęła jego przeciwnika, który padł na ziemię. Lazarus podał sztylet, a jego uczeń dobił leżącego.

Lazarus zawiesil święty symbol na szyji elfa. Zdał. Zrobił dokładnie to co powinien.

Koniec?
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Szybka odpowiedź

   
Poprzednia

Wróć do Pamiętniki i historie III Ery

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron