Księga Najciemniejszej Ciemności

dzieje i ciekawe opowieści spisane przez żywe istoty Studni Dusz

Moderatorzy: Tasardur, Junior Admin

Postautor: Gabriel » 13 lutego 2006, 20:01

[center]***[/center]
Po zakończeniu walk pomiędzy Bractwem Cienia a Gwardią Krasnoludzką Gabriel nie miał żadnych sensownych pomysłów co z sobą zrobić - i siłą rzeczy taki stan trwał aż do dnia dzisiejszego. Nie był już tym samym Gabrielem, który terroryzował skrzyżowanie Daclora wraz z Emanuelą i Rissnirem... Często wspominał dawne dni: to jak pokonał Kestereto w 10 sekund (ah, ta cudowna magia śmierci!), a także gdy wraz z wampirką Sussun wytłukł Obrońców Natury w Świątyni Valdorosa na Leones (ten rewanż za ataki na strażników z Aldur szczególnie zapadł mu w pamięci).

Dziś nie był już tym samym Gabrielem. Kiedyś marzył o wielkiej władzy, o wojnach i o nieśmiertelnej chwale... Dawniej miał także jakieś zasady, którymi się kierował w życiu, wierzył, że jest kimś lepszym od pospolitego łotra. Obecnie nie miaj żadnych złudzeń, nie myślał, że bycie honorowym uczyni go bardziej szlachetnym. Wszystko co teraz robił miało mu zapewniać wymierne korzyści - lub chociaż rozrywkę. Spojrzał egoistycznie na świat, szukając czegoś co go uszczęśliwi. Wiedział, że nie cofnie się przed niczym dążąc do celu - o ile będzie możliwe uniknięcie kłopotów. Nie miał ochoty na jakiekolwiek konflikty.

Gabriel otworzył oczy i spojrzał wokoło. Przyjrzał się uważnie otaczającym go postaciom. - Moi znajomi.. - pomyslał. Niziołka z ogonem, która z demonami się bawi, szkielety głaskać by chciała, a o zabijaniu myśli jak o najlepszej zabawie... Jest i młoda elfka, była paladynka Torma, obecnie "tylko elfka". - Mówiąc językiem Settiki Aloradana jest "całkiem milutka". - pomyslał Gabriel i zaczął się śmiać.
Jeszcze brakuje tu tylko Czarnego Arcymaga i możemy iść zawojować Lodor - przeszło mu przez myśl, ale ten pomysł wydał mu się równie zabawny, co niedorzeczny... A pomyśleć, że kiedyś Gabriel był zupełnie inny.
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 19 lutego 2006, 15:54

Miaso Faraldor, przeszłość. Dzień. Ciemnowłosy elf o bladej cerze leży na bruku. Na jego czarnej zbroji z elementami fioletu widać ślady mieczy i toporów. Krwawi. Dookoła niego stoi tłum.
Jasnowłosy elf w barwach straży Faraldor wbija mu kołek w serce.
- Na wszelki wypadek. - mowi.
Plugawy kapłan... - mruknął krasnoludzki łowca.
Taki los spotka każdego sojusznika wampirów! - oznajmił łowca ze świętym mieczem w dłoni.

[center]***[/center]
Miasto Faraldor, ponad 300 lat później. Noc. Wampiry wraz z Bractwem Cienia atakują.

[center]***[/center]
W pobliżu Obozu Łowców. Dzień. Łowca Wampirów rozpoznał Gabriela. Za późno. Rozległ się charakterystyczny odgłos kumulowania negatywnej energii, Gabriel zainkantował Palec Śmierci. Łowca zdążył jedynie wykrzyczeć imię Torma i upadł na ziemię martwy.
Śmiecie... Nigdy wam nie daruję. Zapłacicie za to co zrobiliście mojemu ojcu...
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 01 marca 2006, 13:27

[center]***[/center]

To już zaczyna mnie męczyć - pomyślał Gabriel. Dookoła same wampiry, nawet mój dawny uczeń, Rissnir. A mógł być moim następcą, najlepszym Panem Szarosinych w dziejach Lodor... Ale nie, on wolał pójść najłatwiejszą drogą! Mówi się trudno. Ciekawe co się dzieje z moim drugim uczniem? O ile pamiętam, to Matherious odesłał go do Podmroku na czas nieokreślony. Eh, trudno w dzisiejszych czasach o dobrego ucznia. Ciekawe jak sobie radzi Calador ze swoimi? Biedacy, ja dobrze wiem co znaczy uczyć się u Cala...
Skoro nie mam ucznia, to sam będę musiał czyścić moją kolekcję druidów z kamienia własnej roboty - powiedział smutno.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 03 marca 2006, 11:34

[center]***[/center]Czego oni wszyscy ode mnie chcą? Juz zupelnie powariowali! Najpierw ten szalony druid (Psychopata Mantes) chce mojej głowy, a teraz Manwe prowokuje sprzeczkę. Cóż, tak to bywa mieć do czynienia z maniakalnymi mordercami - nie da się przewidzieć ich działań. Skoro jestem Cieniem to znaczy, że mogą się uważać za kogoś lepszego ode mnie?
Gabriel nie zauważył, że mówi sam do siebie...
"Ja jestem Mistrzem Ciemności!" - krzyknął. Co to oznaczało? Tylko nieliczni mogą wiedzieć.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 04 marca 2006, 17:20

[center]***[/center]
Tak jest! Moja Krzywda została pomszczona. Od początku wiedziałem, że jakiśtam druid nie może się równać z Caladorem! Przynajmniej na niego mogę liczyć w tych ciężkich czasach. To, czego nie mogłem dokonać ja z pomocą dwóch kapłanów, dokonał on sam, jeden. - tak zareagował Gabriel na wieść o przegranej Kestereto.
Radość ta nie trwała jednak zbyt długo, najnowsze wieści nie były optymistyczne.
- Miała kobieta rację... - pomyślał. Ale to i tak bez znaczenia. Najważniejsze, że mam swoje miejsce między najpotężniejszymi na Lodor. Nie pokonają mnie ani druidzi, ani Obrońcy Natury. Bo jestem Cieniem.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 05 marca 2006, 21:02

[center]***[/center]
Gabriel walczył sam z Kestereto, jak ustalił z Caladorem. Wiedział, że szansę na wygraną ma niewielką, ale umówił się, że w wypadku jego przegranej Cal zabije druida. 'Psychopata' nie musial się nawet uciekać do oszustwa i w uczciwej walce pokonał Gabriela. Gabriel czuł, że zwycięstwo było jednak w zasięgu ręki i padł z uśmiechem na ustach. Jednak pomoc od Caladora nie nadeszła. Coś także musiało stać się Joshowi, ktory był także zabezpieczeniem przed klęską.
[center]***[/center]
Kiedy walczyłem z Kestereto Manwe mnie zaatakował - stwierdził Calador. Chodźmy go zabić. Ty się zajmiesz Kamią, a ja Manwe. - zaproponował.
- Taa, ja Kamią... - Gabriel nie podszedł zbyt entuzjastycznie do propozycji Caladora. Wiedział, że w walce z czarownicą ma nikłe szanse.
[center]***[/center]
Calador bez problemu pokonał Manwe - zajęło mu to około 20 sekund, może mniej. Jednak pojawiła się Kamia ze zwojem wskrzeszenia. Walka rozpoczęła się na dobre. Calador nie miał nadzieji na pokonanie dwóch czarowników. Zaczął przegrywać w walce z Manwe i Kamią. Padł? Gabriel, chcąc ratować przyjaciela zrobił to co umiał najlepiej. Zawodzenie Banshee. Kamia upada na ziemię razem ze swoim chowańcem. Manwe zaatakował Gabriela. Pozostała ucieczka. A jednak Cal nie przegrał. Wstał.
[center]***[/center]
Gabriel i Calador znajdowali się w Siedzibie Bractwa Cieni. Świętowali zwycięstwo.
- A nie mówiłem, żebyś zajął się Kamią, a ja Manwe? - powiedział Cal.
Zaczęli się śmiać.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 06 marca 2006, 20:21

[center]***[/center]
Że ja niby umiem tylko dobrze uciekać? Ależ tak, będę uciekał. Ale nie zawaham się użyć sztuczek, których mnie ostatnio nauczył Calador. Nikt nie będzie mnie już znieważał, nikt nie będzie kazał mi się wynosić! Zabiłem go, tak! Pokonałem Kestereto...
Już wkrótce spełnię także moje obietnice względem Obrońców Natury. Teraz czuję w sobie moc, wiem, że nic mnie nie może powstrzymać!
- zuchwały napad i nieoczekiwane zwycięstwo nad znienawidzonym wrogiem wprawiło Gabriela w stan euforii. Na jak długo? Może już wkrótce znów odczuje gorycz porażki, a może kolejne zwycięstwo?
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 09 marca 2006, 13:31

[center]***[/center]
Jeśli już walczyć z Kestereto, Silivrenem i Anny, to wypadaloby atakować zanim się spolimorfują - pomyslał Gabriel. Jednak było już za późno, bo przed Caladorem i Gabrielem stał smok (drewniany, jak zawsze) i dwa rakshasy. Walka się rozpoczęła. Po ciskaniu czarami na lewo i prawo przyszedł i czas na staly dla Gabriela element walki - odwrót.
[center]***[/center]
Po jakimś czsie Gabriel wrócil na miejsce walki, zeby sprawdzic co się dzieje z Caladorem i w razie czego umożliwić mu ucieczke. Jednak Cal walczył. Mieczem. Z całą trojką spolimorfowanych druidów naraz. - Jeśli jest granica pomiędzy odwagą a szaleństwem to Cal już dawno ją przekroczył - pomyslał zaskoczony Gabriel.
[center]***[/center]
Teraz są tylko we dwoje! Damy radę... - powtarzał sobie w myślach. Spogladal to na Kestereto, to na Anny. Ona była jego tarczą przeciwko zaklęciom, on bronił jej przed ciosami miecza.
Przyszedł czas na fortele... Ucieczki, Sanktuaria, Zatrzymania Czasu były od niedawna dla Gabriela chlebem powszednim, teraz przyszła pora na cos większego. Najpierw zdecydował się zaciągnąć Anny do Cytadeli i tam zająć się nią bez przeszkody w postaci smoka... Niestety druidka zaniechała pogoni. Przynajmniej mógł zregenerować sily. Potem była kolej na Kestereto. Zostanie sam na sam z przeciwnikiem, który zawzięcie ścigał maga, nie było trudne. Ta sztuczka udała sie, jednak Gabriel nie zabił smoka (choć od zwycięstwa dzielilo go naprawdę mało).
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 10 marca 2006, 12:16

Pomoc nadeszła nieoczekiwanie. Gabriel nie wzywal po Hingara, jednak przypadkowe spotkanie pod Cytadelą mogło odmienić losy potyczki. Nekromanta i wampir rzucili się do walki. W tamtej chwili Gabriel poczuł, że Kestereto go nie obchodzi, jedyne czego chciał dokonać to zabić Anny.
- Zabić Annę! - krzyknął do Hingara, jednak Kestereto bronil jej skutecznie. Mag w desperacji zaczął uderzać mieczem w druidkę, nie był jednak tak dobrym szermierzem jak Calador.
- Gdzie jesteś Cal?- pomyslał.
[center]***[/center]
Walka dobiegła końca. Hing pokonany, Cal też nie dał rady. Gabriel umknął, czując, że jego przeciwnicy nie odnieśli pełnego zwycięstwa. Calador porozmawiał z Gabrielem i jedyne co ustalili to to, że Xoren nie rzuci już nigdy w życiu na nikogo rozproszenia, bo nie będzie żył.
- Zobaczymy czy on bedzie taki mocny kiedy nie będę walczył z Kestereto - stwierdził Cal.
Przez tego śmiecia Caladora nie było kiedy był potrzebny, a mało tego z winy Xorena Cal zginął... - Gabriel zamyslił się. Na miejscu nieszczęsnego maga zaszyłby się pod ziemią na kilkanaście lat.
[center]***[/center]
Spojrzał na Anny. Była teraz sama. Mógł bez problemu się jej pozbyć - a przynajmniej tak uważał. Jednak coś mu nie pozwalało. Dlaczego moja ręka drży? I ja mam rzucić jakis czar teraz? - zastanowił się Gabriel.
- Kiedyś ty polowałeś na niego. - powiedziała Anny. Przebudził się i zaczął słuchać.
- Wszystko się zmieniło - dodała. - Emanuela nie wróci, Rissnir nie będzie już moim uczniem, Kestereto z Bronem nie będą się chować w Domu Aukcyjnym ze strachu przede mną... To nie wróci. - zasmucił się, gdy to sobie uświadomił. Zapowiedział jednak Anny, że w niedalekiej przyszłości druidka zginie z jego ręki. Poczuł, że taki jest jego najważniejszy cel na chwilę obecną.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 12 marca 2006, 14:38

[center]***[/center]
Cal już walczył. Anny, Silivren, Morf... pewnie i Lages byl w pobliżu. Calador walczył z nimi sam. - Pomóc mu? - spytał Josh, ale było to raczej pytanie retoryczne, bowiem kapłan rzucił się w wir walki. Okazał się on wielce przydatnym sojusznikiem - rzucił uzdrowienie gdy Silivren zmienił się w lisza. Umierającego druida dobił Gabriel strumieniem pozytywnej energii (tak zwane Większe Zniszczenie).
Nieciekawy los spotkał także Anny i Morfa. Gabriel obsesyjnie pragnął śmierci kobiety - nawet nie zauważył gdy Morf padł od rzucanych w jej kierunku czarów. Josh powalił Anny na ziemię, a Gabriel wykończył ją zaklęciem. Dopełnił swojej zemsty.
[center]***[/center]
Stał nad ciałem druidki. Z jednej strony myślał - Co ja najlepszego zrobiłem? - z drugiej czuł ogromną satysfakcję. Cal stał obok niego, Josh także. Pojawił się także Rissnir - niegdyś uczeń Gabriela, obecnie wampir.
[center]***[/center]
Silivren błagał Caladora o wydanie ciała Anny. Bazskutecznie. Gabriel cieszył się z nieustępliwości przyjaciela, ale jednocześnie irytował go fakt, że Sil nie zwrócił się z tą sprawą do niego. - No, cóż... To Cal jest prawą ręką Mistrza, on zasiada na prawo od tronu Matheriousa, ja po lewej stronie... Lewa ręka także potrzebna aby rzucić czar! - uświadomił sobie.
[center]***[/center]
Odszedł jako zwycięzca - czego mógł chceć więcej niż śmierci Silivrena i Anny?
Ja to zrobiłem! - krzyknął. Właśnie, czego jeszcze mógł chcieć?
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 16 marca 2006, 13:40

[center]***[/center]
Po tym wszystkim co zrobił, Gabriel wiedział, że już nikt nie może go pokonać. Był świadom, że uczucie potęgi jest złudne, jednak doświadczyl teraz innego uczucia niż kiedykolwiek wcześniej. Mogł być zwyciężony, ale nie pokonany. Jego dusza zapłonęła nowym ogniem - Czarnym Ogniem, który zamiast światła sprowadzał mrok. To co bylo dawne - zgasło. Nawet gdyby Silivren znowu przypomnial mu wszystkie dobre uczynki jakie zdarzyło mu się dokonać w życiu (a i nie było ich raczej więcej niż 5), nie zdenerwowalby się, choć takie wypominanie zawsze wprawiało go w zakłopotanie.
Obejrzał swoje trofeum - kosmyk włosów. Zielonych.
[center]***[/center]
Wiadomości były pomyślne. Egrir padł. Bron zabity. Paladynka Nici poległa. Manwe pokonany. Na deser Gabriel zachowal Morfa, który niegdyś był jego przyjacielem i nikczemnikiem podobnym do niego samego, obecnie się nawrócił i służył Silivrenowi. Zdrajca także dostal to na co zasłużył. Gabriel obiecał sobie, że będzie go gnębił do końca życia.
Sukcesy wymagały także poświęceń. Z początku sam Mistrz odniósł porażkę, jednak Gabriel domyslał się jak wyglądała jego walka z Manwe, który w obliczu zagrożenia panikował i uciekał się do wszystkich tchórzowskich chwytów jakie Gabriel sam z powodzeniem stosował. Tym bardziej Josh uradował go opowiadając o porażce ich zaciekłego wroga. -Gdybym nie powalił Manwe pewnie by przegrali - dodał kapłan. Gabriel się uśmiechnął. Jedyne co go trapiło to kłopoty Rissnira z łowcami wampirów (przeklęte uzdrowienia, przeklęte kołki!) ale wiedział, że każdy problem ma rozwiązanie.
[center]***[/center]
Był zadowolony z siebie i swoich dokonań. Usiadł przy biurku i zaczął pisać.
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 25 marca 2006, 14:48

[center]Zanim odejdę...[/center]

[center]~~ 1 ~~[/center]
Spokój. Kestereto gdzieś zniknął. Walki stopniowo ucichły, mamy spokój z fanatykami Natury. Ciekawe, czy gdyby Manwe się wyniósł to na wyspie zapanowalby zupełny pokój? Całkiem możliwe - cała reszta się nas boi. Znaczy on też się nas boi, ale nie nas w sensie nas, tylko nas w sensie Caladora (bądź Mistrza).
Margines: Wiem, że piszę bez sensu, nie dbam o to.
To wlasnie jest to zwycięstwo do którego zmierzałem przez całe życie - kiedy nie będzie już nikogo na Lodor kto będzie mna siłach, zeby się przeciwstawić woli Bractwa..
Co robię obecnie? Bawię się. Inaczej nie da się nazwać walki z Egrirem czy jego ludźmi. Magia śmierci nadal jest najlepsza.
Do czego zmierzam? Kiedyś stąd zniknę. Może poszukam szczęścia na kontynencie?
Gabriel Shadowspirit - II Era
Gabriel 'Pan Szarosinych' Shadowspirit - III Era
Eylan Shadowspirit / Francis Delanoir - IV Era

Thenarion Shadowspirit / Sorento Shadowspirit - V Era
Vernitz Shadowspirit - VI Era
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 06 kwietnia 2006, 15:03

[center]~~ 2 ~~[/center]
Mam jeszcze tak wiele do zrobienia, a tak mało sił... Nie siłą i nie magią się wygrywa, a intelektem. Moje plany przynoszą narazie zwycięstwa, na moim spisie Żołnierzy Dobra postawiłem kolejne dwie kreski. Cóż, sami do nas przyszli, czego można więcej wymagać? Ciekawe co zrobi Manwe jak się dowie jaka przygoda spotkała jego ukochaną... Zły kapłana Malada pobił Nici - cóż za tragedia...
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 09 kwietnia 2006, 16:20

[center]~~ 3 ~~[/center]
Słabnę, jestem coraz slabszy. Czuję to. To tak jakby płomień mojej duszy gasł. Pustka.
Słyszę dziesiątki pytań, na które nie znam odpowiedzi - "dlaczego? jaki to ma sens? dokąd zmierzam?". Najgorszy jest ten sen. Ktoś mnie chroni, tnie kogoś mieczem. Czuję, że ktoś mnie uderzył czymś tępym. Moja twarz zalewa się krwią. Rzucam zaklęcie? Rzucam - krzyczę inkantację jak szaleniec. I słyszę krzyk. Kobiety?
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Gabriel » 11 kwietnia 2006, 12:07

[center]~~ 4 ~~[/center]
Powoli odzyskuję pewność siebie. Jednak te sny i to co czuję... Czy ja mam wyrzuty sumienia? Ja? To co robię jest słuszne. Czy ja zrobiłem coś kiedyś bez powodu?
Czasami myśle o mojej... rodzinie? Zastanawiam się czy moj brat jeszcze żyje. Po zniszczeniu Aldur nie widziałem się z nim już. Może bronił wioski, może ja go zabiłem?
Wydawało mi się ostatnio, że widziałem jego syna. Tylko dlaczego kapłan? Komu służy ten mlody elf w złotej zbroi? Mam nadzieję, ze nie wie kim jestem - w końcu tylko kilka osob zna moje nazwisko... Lepiej będzie, jeśli będę go unikał.

Jest też jedna sprawa o ktorej nie mogę przestać mysleć. Ale wolę tu o tym nie pisać. Nie chcialbym jej... ich? stracić. Lepiej będzie, żeby to pozostalo tajemnicą.
Awatar użytkownika
Gabriel
 
Posty: 1178
Rejestracja: 09 maja 2005, 15:51
Lokalizacja: Kraków

Szybka odpowiedź

   
PoprzedniaNastępna

Wróć do Pamiętniki i historie III Ery

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron