Modlitwy Paladyna

Moderatorzy: Tasardur, Junior Admin

Modlitwy Paladyna

Postautor: Sertima » 03 sierpnia 2013, 19:54

Modlitwy paladyna

Dziękuję ci, o Miłościwy Tormie, za to, że dałeś mi drugą szansę.

Śmierć dla niektórych może być końcem, dla mnie jest początkiem.

Obrazek


Dobrze pamiętam tamtą wyprawę. Wieśniacy donieśli, że grobowiec w ruinach się otworzył i pojawiła się czarna mgła. Dosiedliśmy naszych koni i z modlitwami na ustach ruszyliśmy w kierunku tego zjawiska.
Nie spodziewaliśmy się ich tak wielu, a nasz oddział był tak mały. Nieumarli osaczyli nas. Czarna mgła przysłoniła słońce i walka trwała aż do zmierzchu, wraz z ostatnimi jego promieniami gasły nasze siły. Gdy mrok spowił ruiny z grobowca wyszedł ON, wcielenie wszelkiego zła. To on poświęcił swoje życie, by trwać w nie-śmierci. Zaczął miotać swoją plugawą magią na prawo i lewo, ze zgrozą patrzałam jak giną moi towarzysze jeden za drugim. W pewnym momencie poczułam ogromny ból i ciemność spowiła moją wizję.

Później pojawiło się światło. W myślach powracały wspomnienia z mego krótkiego życia. Nawet twarze rodziców, gdy mnie ujrzeli zaraz po urodzeniu. Ich cierpienie w spojrzeniu, gdy zobaczyli swoją jedyną córkę przeklętą przez Demona, z którym walczyli. Piekielna istota przed śmiercią znalazła sposób by się na nich odegrać, sprawiła by krople jego krwi skaziły płód w brzuchu mojej matki, na zawsze deformując jej dziecko. Całe szczęście nie dotarły do bijącego już serduszka, jedynie sprawiły, ze wyglądałam jak odmieniec. Kapłani wiele czasu poświęcili by odczynić klątwę, niestety magia bestii była zbyt potężna, a może to sam Torm pozwolił, by jedno z jego dzieci nie było idealne. Rodzice kochali mnie jaką byłam, z moimi dziwnymi włosami, oczami i wężowym językiem, przez który nie mogę mówić poprawnie. Ojciec uczył mnie jazdy konnej, a matka zabierała do świątyni, gdy miałam 4 lata wysłano mnie do klasztoru.

Z moim wyglądem nie było to łatwe, mimo że wszyscy znali pobożność moich rodziców. Odmówiono mi wstępu, lecz nie chciałam wracać do domu przynosząc hańbę moim krewnym. Siedziałam przed bramą pogrążona w modlitwie, powalono mi tylko po zachodzie słońca odpocząć w baszcie. O świcie ponownie zaczynałam modlitwę. To wszystko trwało to trzy dni, nim pozwolono mi wstąpić do zakonu. Byłam wyczerpana, spalona słońcem i spragniona, ale przeszłam mój pierwszy test udowadniając, że miłość do Torma i służenie mu jest dla najważniejsze.
Trening paladyna nie jest prosty, nauka trwała latami, nie wszyscy byli w stanie sprostać temu. Pokusy czasem były zbyt silne i nie można było się im oprzeć.

Obrazek

Świt, tak nazywa się kraina, z której pochodzę, gdyż światło jest największym wrogiem ciemności, a świt daje nadzieje nowego lepszego dnia. Na wschód od znanych nam osiedli był nieprzebyty ocean, na zachód ciągnęła się niekończąca pustynia, ponoć sięgająca samych piekieł. Nigdy nie podróżowałam dalej niż okolice miasta w którym się urodziłam, gdyż zawsze zbyt wiele plugastwa tylko czekało by nim zawładnąć. Słyszałam o krainach gdzie z nieba leci woda, u nas studnie zasilały podziemne rzeki, spływające gdzieś z dalekich szczytów na północy. W dzień było zawsze za gorąco, wtedy gdy słońce prażyło najbardziej pojawiały się pustynne demony, w nocy było chłodniej lecz z zapomnianych ruin i grobowców wychodzili nieumarli. O świcie nastawała cisza, byliśmy tylko my i pustynia. Żyliśmy nadzieją, że kiedy wygramy tą bitwę kraina ta będzie ponownie piękna i urodzajna. W starożytnych księgach widziałam ryciny, na których były rośliny i zwierzęta, których nigdy nie widziałam, oraz dziwne rasy człekopodobne. Zbyt wielu dało się skusić złu i przeszło na stronę Malada, a on wyssał życie z mojego świata, tworząc go jałowym i nieurodzajnym. Walczyliśmy o każdy skrawek lądu, o ludzi którzy nam pozostali, wciąż pełni nadziei z każdym nowym paladynem zasilającym nasze szeregi.

Wszystkie te wspomnienia wróciły do mnie, gdy me oczy spowiła ciemność. Wiedziałam, że umieram.
Torm mą miłością, Torm mym pragnieniem, powtarzałam sobie. To on dawał mi siłę, by sprostać wszelkim przeciwnościom, aż do tego feralnego dnia. Miałam dopiero 18 lat, tyle się jeszcze mogłam nauczyć. Chciałam żyć, by walczyć z plugastwem, sławiąc dobro i miłość Torma. Tak bardzo nie chciałam umierać.

Obrazek


Wtedy zobaczyłam światło, poczułam, ze znów mam oczy, którymi mogę mrugać. Nad moją głową było błękitne niebo, leżałam na trawie wśród niesamowicie wysokich drzew. Czyżbym była w Raju, miejscu do którego trafiają tylko zasłużeni w walce? Leżąc usłyszałam czyjeś kroki, powoli dochodziłam do siebie, gdy zobaczyłam nadchodzącego mężczyznę drobnej budowy o niespotykanie długich uszach. Później dowiedziałam się, że jest Elfem, jednym z kapłanów Uroni, nie wiedziałam kim jest to bóstwo, gdyż w świecie z którego pochodzę nie ma innych bogów poza Tormem i Maladem. Kapłan ten, o imieniu Enariel, zaopiekował się mną w pierwszych dniach po moim przybyciu, godzinami opowiadałam mu o moim świecie, a on odpowiadał na moje pytania. Miejsce, do którego przybyłam nazywało się Lodor.

Dziękuję ci Tormie, że sprowadziłeś mnie na Lodor. Do krainy w przededniu zagłady. Do miejsca, którym mógł być kiedyś Świt, nim pogrążył się w chaosie. Dziękuję, że dałeś mi nową szansę, a jednocześnie proszę, byś dodał mi sił bym cię nie zawiodła.

4 dzień miesiąca Złoty Maj roku 1070r. Lodor

Panie światła i miłości, dziękuję ci za wsparcie jakim mnie obdarzasz. Dziękuję ci, że doprowadziłeś do spotkania z tymi ludźmi. Poczułam moc przemawiającą przez twego kapłana, oraz widziałam jak natchnąłeś tego wojownika, by swą halabarda niszczył wszelkie plugastwo. Moje modły do ciebie zostały wysłuchane i sprawiłeś, że ta demoniczna istota wróciła do swego świata. Dziękuję ci za błogosławieństwo jakim mnie obdarzasz, bym mogła walczyć ze złem tego świata, chroniąc go przed losem jaki spotkał mój.
grywam postaciami:
Neliana Wilkinsen - specjalista od przedmiotów magicznych
Erli'el - tancerka i śpiewaczka
Thraedel - pani samo zuo
Poranna Rosa - dostawca ciastek
Marla Dawnseeker - pani szamo dobro
Amaris - bo lubię grać bardem
i pare innych
Awatar użytkownika
Sertima
 
Posty: 513
Images: 3
Rejestracja: 04 stycznia 2011, 04:34
Lokalizacja: Rata Sum

Szybka odpowiedź

   

Wróć do Pamiętniki i historie VII Ery

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron