Tobiasz Zielonobutlik

dzieje i ciekawe opowieści spisane przez żywe istoty Studni Dusz

Moderatorzy: Tasardur, Junior Admin

Tobiasz Zielonobutlik

Postautor: ilu2112 » 04 lipca 2011, 08:21

Dziennik niziołka - wpis I

Ostatnie dni były bardzo pracowite, dziwne i niebezpiecznie.

Po pierwsze - w końcu udało mi się wyrwać z Ferii. Nie było łatwo. Dzięki zwinności udało mi się czmychnąć przed górskimi olbrzymami i na wariata dotrzeć na skrzyżowanie Daclora. Można powiedzieć, że tutaj zaczęły się dziać te wszystkie dziwne rzeczy...

Siedziałem sobie w spelunie Zdzicha. Niby popijając wino podsłuchiwałem trzech ludzi. Mówili coś i końcu, rozwiązaniu wszelkich spraw, jedynej słusznej drodze. Nie pamiętam dokładnie. Jeden z nich nazywał się Tom. Przynajmniej tak do niego mówili. Mieli spotkać się na wzgórzu. Jakim wzgórzu? Nie mam pojęcia. Wyczułem zysk.

Po kilkunastu minutach i zniknięciu trójki ludzi spotkałem dziwną istotę. Niby człowiek ze skrzydłami? Mniejsza o to - był bardzo miły. Darował mi sporo pergaminów. Jak się później dowiedziałem nazywał się Dahariel. Opowiedziałem mu o wszystkim co widziałem i ruszyliśmy na poszukiwania. Potem było tylko gorzej.

Okazało się, że Obóz Inkwizycji stoi w płomieniach, ktoś otworzył jakiś portal i dziwne kreatury schodziły na naszą ziemię. Jestem jeszcze słaby. Trzymałem się z tyłu. Wszystko działo się bardzo szybko. Podobno znaleźliśmy winowajcę, był martwy, jego zwłoki zniknęły, potem pojawił się w formie demona, jakaś czarna maź mnie oblepiła. Paliła mnie w żyłach. Pamiętam tylko pojedyncze obrazy.

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że następną rzeczą, którą pamiętam jest pobudka na skrzyżowaniu Daclora. Czy to wszystko mi się śniło? Nie, przecie widzę jeszcze dym unoszący się z dogasających budynków w Obozie Inkwizycji. Obok mnie wyrósł człowiek, Spike Kelebrin jeżeli dobrze pamiętam. W razie kłopotów oferuje swoją pomoc.

To wszystko jest bardzo dziwne. No nic, idę spać.
Ostatnio zmieniony 04 lipca 2011, 08:23 przez ilu2112, łącznie zmieniany 3 razy
Na Studni Dusz: Tobiasz Zielonobutlik / Teodor Palvard
ilu2112
 
Posty: 7
Rejestracja: 14 lipca 2010, 16:47
Lokalizacja: Łódź

Postautor: ilu2112 » 05 lipca 2011, 23:58

Dziennik niziołka - wpis II

Dzisiaj wybrałem się na ćwiczenia w halach treningowych za Vegnar. Po drodze w lesie spotkałem sporo demonów kręcących się bez celu. Nie zwróciły na mnie uwagi.

Co się dzieje z tym dziwnym światem?
Na Studni Dusz: Tobiasz Zielonobutlik / Teodor Palvard
ilu2112
 
Posty: 7
Rejestracja: 14 lipca 2010, 16:47
Lokalizacja: Łódź

Szybka odpowiedź

   

Wróć do Pamiętniki i historie VI Ery

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron